Z kategorii:
strona 1123...następna »
Re: SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 11 Jul 2018 14:31
Re: SPAM do usunięcia przez NagiljumNagiljum, 07 Jul 2018 06:13
xxx (gość) 06 Jul 2018 19:20
w dyskusji Teksty / Wasze uwagi » SPAM do usunięcia

a ja ta książkę o klasztorach w Tajlandii nawet kupiłem )co prawda w wersji elektronicznej) :(

przez xxx (gość), 06 Jul 2018 19:20

Usunięte. Loginy zgłoszone jako "abusive".

Re: SPAM do usunięcia przez Har-DaoHar-Dao, 27 Jun 2018 11:42
Re: SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 27 Jun 2018 09:40
Re: SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 27 Jun 2018 08:27
Re: SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 26 Jun 2018 15:32
Re: SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 25 Jun 2018 15:35
Re: SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 25 Jun 2018 15:34

Tak, jest tego nawet więcej. Nieopatrznie sam kiedyś na takie coś odpowiedziałem, ale gdy się zorientowałem, nie chciałem robić awantury, licząc na to, że to pojedyncze wyskoki. Chyba jednak jakiś spamer zagiął sobie parol na Sasanę. :)


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: SPAM do usunięcia przez NagiljumNagiljum, 23 Jun 2018 19:54
SPAM do usunięcia przez buzzard_plbuzzard_pl, 23 Jun 2018 04:19
Michał (gość) 16 May 2018 10:14
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Wątpliwości

Wygląda na to, że kompletnie nie rozumiałem twojej sytuacji.

przez Michał (gość), 16 May 2018 10:14
Lukasz (gość) 16 May 2018 09:17
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Wątpliwości

10 maja zaprzestałem medytować, po paru dniach te zwątpienia nieco się "rozmyły", już nie traktuję ich poważnie. Pisząc pierwszy post myślałem że wiem lepiej niż inni, lepiej niż sam Budda. To bardzo głupie podejście. Kim jestem by dyktować innym swoją "prawdę"?
Co najciekawsze ostatnio trafiłem na nauki U.G. Krisznamurtiego i okazuje się że prezentuje on poglądy jak przedstawione w moim pierwszym poście. Czy to dobrze? Nie. Nie chcę być nihilistą zaprzeczającemu wszystkiemu. Patrząc na to co on przedstawia, po prostu robi mi się głupio, jak można być takim ignorantem :)
Nie będę tu wklejał jego nauk, szkoda kalać to miejsce bzdurami.
Czy to oznacza iż się nawróciłem na nauki Buddy? Nie. Nadal podchodzę do Buddy i jego nauk z rezerwą, ale nie neguję ich kompletnie.

przez Lukasz (gość), 16 May 2018 09:17
Michał (gość) 16 May 2018 06:15
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Wątpliwości

Hej,
buddyzm to nie religia, o ile tego nie chcesz. Jeśli potraktujesz buddyzm jako filozofię, czy też wskazówki kogoś bardzo mądrego, wątpliwośći o których piszesz odejdą.
Medytacja i cztery szlachetne prawdy, czyli największa część tortu, są na tyle przekonujące i obszerne, a zgłębienie ich wymaga tyle czasu, że nie warto w tej chwili przejmować się kwestiami wymagającymi wiary. To co pozostaje nazwałbym bardziej zaufaniem.

Doświadczenie to nie wiedza. Moja żona ma jaskrę i punkty w polu widzenia których nie widzi (coś jak plamy). Mózg sam "dorysowuje" brakujące punkty, tak, że obraz wydaje się kompletny. Czy doświadcza prawdy/rzeczywistości? Mądrość jest tym czego potrzebujesz, nie wiedza.

Witam na drodze :)

przez Michał (gość), 16 May 2018 06:15

Żadnego prostowania. Sam się czuję naprostowany. :D

Faktycznie, jest szczególnie ciekawa. Nawet nie próbuję zliczyć powodów, dla których będę ją teraz długo studiował. :)

Tak, raczej nie sposób tu zaprzeczyć, że chodzi o nimitty. Kilka dni temu i mnie przyszło do głowy coś, co może mnie na nie nawrócić, :) ale zanim coś z siebie na ten temat wyduszę, muszę trochę, albo całkiem dużo pomedytować.

Jak w przypadku wielu sutt, tak i w tej, nachodzi mnie pytanie o wagę kolejności poruszanych zjawisk. Zakładam, że Buddha, ze swoim ścisłym umysłem i rozwagą, zawsze dbał, aby poruszać wszystko w takiej kolejności, która sama w sobie stanowi naukę.

Wydaje mi się, że tak jest i tu.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na sutte MN.128- mowa o skalaniach.

Jest ciekawa z trzech powodów. Po pierwsze wypisane są kilesa, które przeszkadzają w medytacji. Po drugie wymienia zbyt dużą energię jako jedną z przyczyn zaniku koncentracji. Po trzecie mamy tutaj odniesienie do nimmitty.*

Sutta ciekawa jest również z takiego powodu, że Budda bezskutecznie próbuje przywołac do porządku kłócących sie mnichów. Ponosi porażkę, ale wygłasza mowę- ten kto jej wysłuchał wtedy lub dziś skorzysta

Podoba mi się również forma sutty- jest to opowieść, a nie jeden z tych trudnych do zrozumienia wywodów.

czytaj: MN.128

*Chyba, że Nagiljum wpadnie i mnie naprostuje, że to wcale nie nimitta tylko…

Nie zwracaj uwagi na to, co pisze keri. Całkiem dobrze wszystko ująłeś a Twój dowód jest wystarczający dla każdego, kto ma choć odrobinę pojęcia o Dhammie.

Całą resztę już zupełnie pomijam. :)


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: buzzard_pl przez NagiljumNagiljum, 09 May 2018 22:36
keri (gość) 09 May 2018 18:59
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Wątpliwości

Wczoraj 8. maja rezonans Schumanna miał ogromne wartości przez całą dobę, nawet powyżej 40 Hz. To mogło być przyczyną Twojego stanu emocjonalnego i fizycznego. W tych falach jesteśmy zanurzeni.

To jeden z dowodów na to, że obrałem właściwą ścieżkę i nie mam zamiaru z niej schodzić. Skoro wczorajszy dzień dowodzi, że w Dhammie jest mądrość to jest również nadzieja, że pozostałe nauki też są prawdziwe i prowadzą do wyzwolenia.

Buzzard, Twoje "dowody" dowodami nie są.

przez keri (gość), 09 May 2018 18:59

ad2.Kiedy jesteś na ścieżce Dhammy to nabierasz rozpędu i nic Cię nie zatrzyma. Każdy z 8 aspektów ośmiorakiej ścieżki wspiera pozostałe. Tak samo jak w próżni nie ma oporu powietrza i wystrzelona
rakieta nigdy się nie zatrzyma tak i Ty na ścieżce będziesz rozwijał się do końca. Dlaczego Twoja droga miałaby się zakończyć porażką?

Wątpliwości w Dhammę i Buddę są przeszkodą na ścieżce, ale nie zapominaj co jest sednem ścieżki:
1. Istnieje cierpienie
2. Istnieje przyczyna cierpienia
3. Istnieje ścieżka prowadząca do ustania cierpienia
4. Ośmioraka ścieżka

Dla mnie przekroczenie dukkhi jest najważniejsze, pozostałe nauki jeśli nie pomagają w tym- odkładam je.
Weźmy np. Suttę* w której opisane są niezwykłe cechy ciała Buddy (długie ramiona, wyjątkowy członek, język i inne śmieszne cechy). Moim zdaniem ta sutta nie mówi prawdy, tylko podobnie jak cuda z innych religii miała poruszyć serca i wyobraźnię współczesnych. Nie wierzę w tą suttę i odpuszczam temat.

*nie mogę jej znaleźć, ale podczas poszukiwań natrafiłem na tekst http://sasana.pl/autentycznosc-sutt-kanonu-palijskiego który Cię zainteresuje

Dodatkowo podsyłam adres strony z tekstami Batchelora który jest "buddyjskim agnostykiem"
http://sasana.pl/batchelor-stephen

I na koniec- coś o anicca i dukkha z mojego życia. Ostatnio byłem zadowolony z postępów mojej praktyki, dukkha w końcu przygasła, a kiedy pojawia się nie identyfikuję się aż tak bardzo z myślami.

Ale wczoraj rano zabolały mnie plecy i cały dzień martwiłem się co się dzieje. Dodatkowo w pracy nie byłem zbyt uprzejmy a przez to miałem wyrzuty sumienia i czułem się jeszcze gorzej. Nie nakręcałem się jak kiedyś i niezadowolenie, gniew, rozdrażnienie, niechęć - te rzeczy nie sięgnęły zenitu, ale były mocne. To są moje skazy, martwienie się o przyszłość- to też moja skaza; nieuprzejmość w mowie i myślach- to są moje skazy.

Na wieczornym spacerze czułem się nadal fatalnie, ale nadzieje przyniosła anicca; TO PRZEMINIE. Kiedy zasypiałem jeszcze nie minęło, ale dzisiaj nie ma już śladu po wczorajszym złym nastroju.

To jeden z dowodów na to, że obrałem właściwą ścieżkę i nie mam zamiaru z niej schodzić. Skoro wczorajszy dzień dowodzi, że w Dhammie jest mądrość to jest również nadzieja, że pozostałe nauki też są prawdziwe i prowadzą do wyzwolenia.

Re: Wątpliwości przez buzzard_plbuzzard_pl, 09 May 2018 05:24

Nie wiem czy uda Ci się do tego wrócić. Może tak, a może i nie. Sądzę, że nie powinieneś się nawet o to starać.

Dla mnie ta technika nie wymagała wielu poświęceń i zmuszania siebie do czegokolwiek, do wysiłku fizycznego czy psychicznego. Była to w zasadzie zabawa polegająca na zwróceniu się do własnego wnętrza, którą mogłem wykonywać podczas wykonywania codziennych zajęć.

Właśnie o tym piszę już od kilku wątków a nawet od początku. Owszem, cenię sobie też rodzaj "zamordyzmu", ale to raczej metoda, do której wrócę kiedyś. Na razie sam zamierzam rozwijać właśnie to. Umocnić i nasycić się tym odpuszczeniem. Bo to właśnie jest rodzaj odpuszczenia. O tym też mówię w wątku o anapanie. Odprężenie, rozluźnienie, to nic innego jak fizyczna, najbardziej podstawowa forma odpuszczenia - uważność ciała. Dla mnie jest oczywiste, że o to właśnie chodzi w uważności ciała.

…i nie tyle odpuszczaniu co akceptacji…

Przyjrzyj się dobrze obu pojęciom a przekonasz się, że znaczą to samo. :)

Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale wręcz wiem jedno: nie dostałeś odpowiedzi na pytanie "kto jest świadomy?". Gdy ją otrzymasz, to ja będę zarzucał Cię pytaniami, ale już teraz wiem, że otrzymanie tej odpowiedzi, jest zaledwie początkiem.

Metoda o której piszesz, nie jest niczym niezwykłym. Pytanie o tego kto jest świadomy, to dokładnie to samo, co obserwacja oddychającego, to "Mu", albo "Twoja twarz, sprzed narodzenia Twoich rodziców", czy "dźwięk jednej klaszczącej dłoni". To zrozumienie anatta. Krótko mówiąc - wkroczenie w strumień. anapana sati jest zbiorem tych wszystkich technik, uszeregowanym w pewną metodę, ale jak możesz się przekonać z lektury Arittha sutty, Buddha dopuszcza w niej olbrzymią swobodę i nadal uznaje za uważność oddechu. Według mnie, jedynym co spaja wszystkie techniki oparte o świadomość oddechu, jest odpuszczenie i to właśnie twierdzę na podstawie Arittha sutty.

Nie chcę więcej słyszeć, że jesteś na coś za głupi. :)

A jeśli chodzi o wszelkie "czary mary", to też nie jesteś sam. Jestem na to tak oporny, że już bardziej się chyba nie da. Pewnie dlatego tak cenię sobie racjonalną stronę Dhammy. To ma swoje wady, ale i wiele zalet. Dzięki temu, nie mam nawet szansy na pobłądzenie w morzu halucynacji. :)

PS
O! Widzę, że Ata wyraziła w tym czasie to, do czego i ja nawiązuję. :)


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Wątpliwości przez NagiljumNagiljum, 08 May 2018 21:34
strona 1123...następna »