Z kategorii:
strona 1123...następna »

Dzięki kolego, teraz rozumiem.

Re: Abhidhamma po polsku przez buzzard_plbuzzard_pl, 02 Dec 2017 13:44

Bardzo proszę. :)
Klikamy w górnym menu, po prawej stronie, w odnośnik: ABIDHAMMA i rozwija się kolejne menu z wykazem tekstów.
Weźmy drugi z brzegu (aktywny) odnośnik po lewej: Vibhaṅga, który przeniesie nas na:
https://suttacentral.net/vb
Teraz, po lewej stronie, w kolumnie ID, jest odnośnik o nazwie: Vb 1, który prowadzi do źródła palijskiego.
Po prawej stronie, w kolumnie: Translations, jest odnośnik o nazwie "en". Obok niego zazwyczaj jest liczba oznaczająca ilość innych tłumaczeń, którą można rozwinąć i zobaczyć w jakich językach są te tłumaczenia.
Klikamy na "en" i jesteśmy tutaj: https://suttacentral.net/en/vb1
czyli "Anliza Pięciu Agregatów".

Jeśli to samo zrobimy z wcześniejszym odnośnikiem w Abidhammie, trafimy jedynie na rodzaj spisu treści, w którym faktycznie nie ma nic konkretnego. Pewnie to Cię zmyliło.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Abhidhamma po polsku przez NagiljumNagiljum, 01 Dec 2017 22:03

Byłem kilka razy na tej stronie i zawsze rezygnuję z nawigacji bo nie moge zrozumieć obsługi.Mógłbyś dać bezpośredni przykładowy link do jakiegokolwiek tekstu?

Re: Abhidhamma po polsku przez buzzard_plbuzzard_pl, 01 Dec 2017 21:30

Cześć. :)
Niby tutaj jest jakieś 260 tłumaczeń:
https://suttacentral.net/
Link w górnym menu po prawej. Tłumaczenia angielskie głownie w lewej kolumnie.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Abhidhamma po polsku przez NagiljumNagiljum, 01 Dec 2017 16:21

Czy są gdzieś teksty Abhidhammy po polsku lub po angielsku?
Dzięki z góry

Abhidhamma po polsku przez buzzard_plbuzzard_pl, 30 Nov 2017 13:24

Cześć Tomek. :)
Dziękuję, że zwróciłeś na to uwagę. Całkiem zapomniałem, że zostawiłem ten link, a strony z tymi wykładami już nie ma. Usiłowałem nawet znaleźć wersję angielską i ewentualnie przetłumaczyć, ale nigdzie tego nie ma. Chyba, ze coś się zmieniło w tej sprawie. Gdyby ktoś znalazł, niech da znać.

Tymczasem dodaję odnośnik do strony głównej. Może kiedyś znów to zamieszczą.
http://engakuin.net/

Ostatecznie nie ma nad czym ronić łez. Wykładów było ledwie kilkanaście, może nawet mniej i wszystkie w zasadzie mówiły dokładnie o tym samym. Wybrałem ten, bo uznałem, że najlepiej trafia w sedno. Poza tym, jest to jedynie rozwinięcie jednej z głównych tez, przewijających się przez Tipitakę.
Pozdrawiam. :)


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Tomek przez NagiljumNagiljum, 27 Nov 2017 14:59
Tomek (gość) 26 Nov 2017 21:11
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Bardzo pomocny wykład.

Z przykrością muszę stwierdzić że link na dole nie działa

przez Tomek (gość), 26 Nov 2017 21:11

Pod adresem
http://sasana.wikidot.com/wglad-buddyzm-tajlandia-ludzie-recenzja

macie recenzję ksiązki, napisanej przez Polaka, który odwiedza klasztory w Tajlandii i tam praktykuje.
Polecam książkę, czytam z zapartym tchem, mozna poczuć klimat życia w klasztorze.

Chciałbym wziąć roczny urlop i wyjechać na taka praktykę, ale to niemożliwe więc pozostaje praktyka na miejscu i lektura ksiązki.

Maciek (gość) 10 Nov 2017 19:02
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Hej, wszystkim pozdrowienia i szacunek!
Nie jestem buddystą - z góry uprzedzam. Nie znam pali i nie studiowałem przez lata ksiąg. Nie zamierzam kogokolwiek przekonywać do czegokolwiek co napiszę - nie mam w tym żadnego celu. Moja wypowiedź jest adresowana do autora wątku - przeczytałem jego poszczególne odpowiedzi forumowiczów i pozwolę je sobie pominąć bo moje słowa dotyczą tylko i wyłącznie posta/ów, który znajdują się u źródła wątku.
Stąd :
Jestem już leciwym starym prykiem, więc nie będę owijał w bawełnę. W 1997 roku latem, miałem identyczne doświadczenie i przeżycie ( o ile w ogóle można tak powiedzieć :) ) Tak, jest ono całkowicie unikalne i wyjątkowe i również we mnie rozpoczęło etap trwający przerwami - do dziś. Z mojej perspektywy - idziesz słuszną ścieżką. Słuszną, bo swoją. Nie dałeś się nabrać na złudę, że można znaleźć coś poza swoją Prawdą. To akurat jest prawda wspólna dla wszystkich i to właśnie czyni nas braćmi. Nie JA lecz JESTEM - prawda? Ot, co. To czego doświadczyłeś, to tyle co były w stanie ogarnąć twoje zmysły, ciało i umysł w wyniku kontaktu z tym jaka jest prawda o Tobie. Pocieszę Cię i zmartwię jednocześnie : to minie (niestety, ale życzę Ci żebyś nauczy się do tego wracać). Z drugiej strony nie zapomnisz tego nigdy bo to jest w Tobie, wiesz o tym. Wiesz też, że KAŻDA satysfakcja, której będziesz szukał w świecie będzie cieniem tego, co doświadczyłeś. W mitach nazywamy to pierścieniem zaręczynowym. Nawet jeżeli (jak w moim wypadku) ponownie pogrążysz się w niewiedzy - to przeżycie wylezie z ciebie samo po jakimś mocnym przeżyciu (cierpienie warunkuje nibbanę hahaha!) I już bardziej świadomy podążysz mądrzejszy o swoje nowe doświadczenie. Z biegiem lat to wrośnie w ciebie i rozrośnie, aż odkryjesz że nie ma nic poza tym. Twój kłopot (mówię na podstawie swoich doświadczeń) wynika tylko z błędnego założenia (jakże popularnego) że jest/ było coś do osiągnięcia. Prawdy się nie odkrywa. Ona sama wyłazi na wierzch gdy odrzucisz błędne założenia (skuteczność jest miarą prawdy).Gratulacje!
PS. gdybyś miał więcej pytań lub wątpliwości pisz śmiało, podzielę się chętnie tym co odkryłem później. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich (ale błagam, popracuj nad ortografią! )
m.(hlin)

przez Maciek (gość), 10 Nov 2017 19:02

Czołem

Dobry artykuł Bhante Analayo wiele wyjaśniający tutaj: http://sasana.pl/sa-khary

metta&peace
H-D

Re: Śmierć. Co dalej? przez Har-DaoHar-Dao, 04 Nov 2017 08:46
xxx (gość) 02 Nov 2017 23:39
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Czytałem definicje z tego słownika, ale nie do końca je rozumiem (albo inaczej, nie umiem odnieść do opisu paticcasamupady Buddadasy). Buddadasa przedstawił taki opis

"Czym są złożoności umysłowe? Buddha powiedział: „Mnisi, istnieją trzy rodzaje złożoności: złożoności cielesne, werbalne i umysłowe”. Buddha wyjaśnia, że palijskie słowo „saṅkhāra” to coś, co składa lub buduje funkcje cielesne, co składa lub buduje funkcje werbalne i to, co składa lub buduje funkcje umysłowe."

Wydaje mi się to bardzo ogólnikowe, może ktoś kompetentny umiałby rozwinąć lub coś podlinkować. Czym sa te złożoności? (mam pewne intuicje, ale chciałbym je zweryfikować, przydatne by były może jakieś przykłady)

przez xxx (gość), 02 Nov 2017 23:39
Re: xxx
NagiljumNagiljum 02 Nov 2017 22:53
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Witaj. :)
Chyba nie ma się o czym zbytnio rozpisywać. Wszytko jest tutaj: http://sasana.wikidot.com/sankhara
pkt. 1.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: xxx przez NagiljumNagiljum, 02 Nov 2017 22:53
xxx (gość) 02 Nov 2017 20:51
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Czym jest sankhara w znaczeniu paticcasamupady przedstwionym przez buddadasę?

przez xxx (gość), 02 Nov 2017 20:51
Podziękowania
Michał (gość) 30 Oct 2017 05:43
w dyskusji Teksty / konwersja do e-booków » Podziękowania

Hej,

chciałbym wszystkim bardzo podziękować za przygotowanie materiałów z których korzystam.
Artykuły i e-book'i, niezapominając o youtube'ie, przygotowane są bezbłędnie i profesjonalnie.

Bardzo często, kiedy czytam, myślę o tym, że ktoś musiał poświęcić na to czas i energię.
Kiedy przypomina mi się cytat z opisu Nagiljum'a "Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem." wiem, że gdzieś tam jesteście.

Pozdrawiam :)

Podziękowania przez Michał (gość), 30 Oct 2017 05:43
gość (gość) 29 Oct 2017 19:55
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » O oddychaniu

Daję sobie czas do 31 grudnia tego roku. Zobaczę jak potoczy się moja przygoda z wcześniej wymienioną praktyką. Na nic się nie nastawiam. Tymczasem odchodzę w zapomnienie. Do następnego :)

przez gość (gość), 29 Oct 2017 19:55
Re: Łukasz
NagiljumNagiljum 29 Oct 2017 15:38
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » O oddychaniu

Piszę to nie po to, aby Cię przekonywać, ale żebyś miał możliwie pełny wybór.

Mam przeczucie, że przez sformułowanie "studiowanie Dhammy", rozumiesz tylko teoretyczne przyswajanie sobie wiedzy. To niezupełnie tak. Spróbuję to wytłumaczyć na przykładzie. Kiedy utrzymujesz starannie uważność na czymkolwiek, starasz się o to, by była jasna i nieprzerwana - ćwiczysz czynnik oświecenia - uważność i nic więcej. Samo to, nie prowadzi do niczego. Nawet Buddha, gdy ustanowił nieprzerwaną uważność, wglądu nie doświadczył. Kiedy jednak uważność staje się bardzo silna i stajesz się jednym ze swoim obiektem (koanem?), wówczas "przestajesz istnieć" (anatta). To ciągle tylko uważność. Kiedy jednak zaczynasz w tym stanie pytać np. "co to jest Mu, Bóg, kto jest świadomy…", to jest badanie Dhammy i "grozi" poważnym wglądem. :)

Tak, sądzę, że tak jest trudniej. Najłatwiej byłoby ustanowić permanentną percepcję anicca i co za tym idzie - dukkha. Taka percepcja, niemal automatycznie prowadzi do postrzegania anatta, które też trzeba ustanowić jako ciągłą uważność. W ten sposób jednak dokładnie widzisz co robisz, widzisz działanie i skutek, rozumiesz cierpienie, powstanie cierpienia, ustanie cierpienia i ścieżkę do tego prowadzącą. W takich warunkach, nie ma siły, która byłaby w stanie wywołać zniechęcenie. Natomiast stosowne skupienie, osiągniesz niemal mimochodem - w wyniku odpuszczania tego co przynosi cierpienie.

To proste i dość łatwe. Widzisz, że wszystko, wszystko jest anicca i nie ma od tego ucieczki. Ponieważ wszystko co zmienne i przemijające, kończy się cierpieniem, rozumiesz że wszystko jest dukkha. Wszystko co powstało, do czego lgniesz, kończy się cierpieniem, więc łatwo "dać sobie z tym spokój". Wtedy możesz już bezstronnie obserwować rzeczy jakimi są faktycznie i widzisz, że w niczym, absolutnie niczym, nie można znaleźć "ja, mnie, moje…". Gdziekolwiek zajrzysz i będziesz tego szukał - nie znajdziesz. Wszędzie tylko "elementy, klocki, składowe, zależności, uwarunkowania…" a "ja, mnie, moje…" nie ma ani tu, ani tam. Utrzymując taką percepcję (zgodną przecież z prawdą), niczego sobie nie wmawiasz i stajesz się coraz mniej chciwy, przywiązany, rozproszony… i w końcu… wyzwolony.

Nie chcę zabrzmieć autorytatywnie, ale to właśnie jest "badanie Dhammy" a jak ktoś ją bada starannie i wytrwale, to i poznaje (teoretyczne podstawy, szczególnie sutty, są tu niesłychanie pomocne). Wtedy przychodzi wgląd a wraz z nim, rośnie motywacja do wysiłku. To trzeci czynnik - energia, wigor, wysiłek - różnie go zwą. Wreszcie powstaje zachwyt i tu - przypuszczam - jest pierwsza jhana. Dalej mogę tylko spekulować, więc zmilczę. :)

Miałem o tym napisać długi artykuł, ale ciągle uważam, że jest na to za wcześnie. Nie wiem czy teraz Twój wybór będzie w pełni świadomy, ale przynajmniej mam czyste sumienie, że mogąc coś wnieść, nie zostawiłem Cię całkiem samego z wątpliwościami.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Łukasz przez NagiljumNagiljum, 29 Oct 2017 15:38
gość (gość) 29 Oct 2017 14:35
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » O oddychaniu

Możliwe że ta medytacja coś przyniesie. Gdy praktykowałem nad pytaniem "kto jest świadomy?", to wystarczyło zaledwie kilka miesięcy by doświadczyć czegoś na wzór jhany, nieopisanej radości i widzenia świata nowymi oczami. Być może celem praktyki nad słowem Bóg, jest bezpośrednie doświadczenie prawdy na temat istnienia i pozbycia się błędnych przekonań. Równie dobrze można się pozbyć błędnych przekonań studiując dhammę, ale ja wolę trudniej :)
Pozdrawiam

przez gość (gość), 29 Oct 2017 14:35
Re: Łukasz
NagiljumNagiljum 28 Oct 2017 22:12
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » O oddychaniu

Witaj i powodzenia. :)

Chociaż… powinieneś chyba o czymś wiedzieć. To co w tej chwili praktykujesz, niczym się nie różni od tego co robiłeś już wcześniej. Jeśli utrzymujesz uwagę na słowie "Bóg" to robisz dokładnie to samo, co utrzymując ją na słowie "wdech", albo na samym oddechu. Taka praktyka to nic innego, jak szlifowanie pierwszego czynnika oświecenia - "uważność". To co robisz jest identyczne z praktyką zazen z koanem, którym jest słowo "Bóg", zamiast np. klasycznego "Mu". No… chyba, że nie dbasz o uważność a powtarzając "Bóg" myślisz o niebieskich migdałach, o co Cię nie posądzam. :)

Trochę szkoda, że chcesz się poddać zanim zdążył zaistnieć drugi czynnik oświecenia - "badanie Dhammy", bo wtedy robi się ciekawie i tutaj już czekają pierwsze wglądy, ale cóż… Jeszcze raz powodzenia.

Nie zapomnij o nas.
Pozdrawiam. :)


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Łukasz przez NagiljumNagiljum, 28 Oct 2017 22:12
gość (gość) 28 Oct 2017 16:07
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » O oddychaniu

Od jakiegoś czasu chodziły za mną rozmyślania o tym co by było gdybym wygrał w lotto. Pewnego dnia podczas owych rozmyślań dotarło do mnie że pieniądze są nietrwałe, przeminą, jedynie Bóg nie przeminie. Poczułem radość i ulgę. Bóg wstąpił do mojego życia, choć nie jest to jeszcze pełne poznanie.
Zamierzam teraz medytować nad słowem Bóg. Wdech - Bó-, wydech - g.
Nie chodzę do kościoła, to nie moje miejsce. Bóg już tu jest, gdzie jestem. Nie ma go gdzie indziej. Niestety to tylko poznanie umysłowe, a nie duchowe. Nie wiem co wyniknie z owej medytacji, jestem na etapie odkrywania prawdy na temat Boga.
Można rzec że skierowałem się w stronę indyjskich joginów.
Czy odchodzę od buddyzmu? Mam jakieś ksiązki na ten temat, gdy najdzie mnie ochota pewnie do nich zajrzę. Nie szukam w każdym razie żadnego guru, czuję że medytacja nad słowem Bóg będzie dla mnie bezpieczna.
Życzę powodzenia wszystkim w praktyce,
Łukasz

przez gość (gość), 28 Oct 2017 16:07
strona 1123...następna »