Z kategorii:
strona 1123...następna »

Cześc.
Pojawiło sie nowe tłumczenie SN 35 028
http://sasana.pl/sn-35-028-czy

W jaki sposób można monitorować pojawiające się nowe sutty? W czytelnii tego nie ma

http://sasana.pl/czytelnia#najnowsze

Lista sutt - wg daty przez buzzard_plbuzzard_pl, 10 Oct 2017 13:32
Re: xxx
NagiljumNagiljum 01 Oct 2017 15:49
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Cieszę się, jeśli mogłem pomóc. :)
Pozdrawiam.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: xxx przez NagiljumNagiljum, 01 Oct 2017 15:49
xxx (gość) 30 Sep 2017 19:55
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

dzieki za linka Nagiljum, przeczytałem do końca, dużo mi to rozjaśniło. W takim kontekście rzeczywiście można próbować "podejścia eksperymentalnego"

przez xxx (gość), 30 Sep 2017 19:55
Re: xxx
NagiljumNagiljum 30 Sep 2017 16:32
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Bez względu na to, co przechodzi z wcielenia na wcielenie, albo też: nie ma dalszych wcieleń, trzeba to zobaczyć, zrealizować, doświadczyć… Zdrowy rozsądek jest bardzo wskazany, ale żeby móc coś przeanalizować zdroworozsądkowo, trzeba być wolnym od skaz. W przeciwnym razie, użyjemy wszelkich sztuczek, żeby tylko potwierdzić własne, stronnicze przekonania, przesądy, wiarę…


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: xxx przez NagiljumNagiljum, 30 Sep 2017 16:32
xxx (gość) 30 Sep 2017 05:03
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

czytałem początek tego artykułu, Buddhadasa sam zauważył, że ciężko połączyć na zdrowy rozsądek brak "ja" i reinkarnację

przez xxx (gość), 30 Sep 2017 05:03
Re: xxx
NagiljumNagiljum 29 Sep 2017 20:58
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Dlaczego zaraz "nonsensy"? Przypuszczam, że to może być dosyć powszechny problem, związany z naszym "dziedzictwem" kulturowym.

W linkowanej przeze mnie serii, Buddhadasa Bhikkhu sugeruje i uzasadnia, że "stawanie się" można i należy rozumieć jako ciągłe stawanie się i zanikanie umysłu. Takie wielokrotne rodzenie się i umieranie w jednej chwili po drugiej. http://sasana.pl/paticcasamuppada-czesc-1
Może taka wersja będzie dla Ciebie bardziej przyswajalna?

Nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, ale dobrze mieć też świadomość, że i w naszym kręgu kulturowym, "wędrówka dusz" miała swoje miejsce od bardzo dawna. O zgrozo, wzmiankę znajdziesz nawet w Ewangelii. Kiedy Jezus mówi, że Eliasz już przyszedł i zrobili z nim to, co chcieli, mówił o śmierci Jana Chrzciciela. Jest to dość jasno napisane i trzeba niezłej ekwilibrystyki, żeby jakoś uciec przed nasuwającą się myślą "Jan Chrzciciel, był inkarnacją Eliasza".

Tak, czy inaczej, Dhamma to nie zestaw dogmatów. Tym co naprawdę się liczy, jest pokonanie przynajmniej pierwszych trzech kajdan: iluzję trwałej istoty (atta lub sanskrycki atman), wątpliwości, pokładanie wiary w mocy pustych rytuałów.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: xxx przez NagiljumNagiljum, 29 Sep 2017 20:58

Moja siostra jak była mała - miała około 3 lat z tego co pamiętam- opowiadała o tym jak była kiedyś kobietą i co wtedy robiła. To było dziwne słuchac tych opowieści. Na sasanie niedawno pojawił się film o chłopcu który zna szczegóły z poprzedniego zycia- warto obejrzeć https://www.youtube.com/watch?v=fNHEg6qVf3o

Moja praktyka jest na etapie porzucenia przeszkód i właściwego skupienia. Zanim dojdę do etapu do którego zalinkowałem wcześniej może minąć jeszcze dużo czasu. Dlatego nie moge zagwarantować, że to co przytoczyłem jest prawdą. Opisy jednak sa bardzo szczegółowe i jednoznaczne- można przypomnieć sobie wcześniejsze wcielenia oraz zobaczyć odejście i odradzanie się istot

Re: Śmierć. Co dalej? przez buzzard_plbuzzard_pl, 29 Sep 2017 20:38
xxx (gość) 29 Sep 2017 20:06
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

tez mnie podobna kwestia ostatnio nurtuje

czy reinkarnacje należy traktować dosłownie (ta wersja zupełnie mi się nie podoba), czy też może wcielenia należy traktować symbolicznie, jako np. kolejne etapy zmieniającego się wraz z odpuszczaniem czy tam usuwaniem niewiedzy rozwoju ego (może raczej wyzwalaniem się z niego, czyli różnych utrwalonych wzorców)?

p.s. jeżeli pisze jakieś nonsensy proszę o wyrozumiałość i pomoc w naprostowaniu poglądów.

przez xxx (gość), 29 Sep 2017 20:06

http://sasana.wikidot.com/dn-11-sir

Zejdź to 3/4 tekstu i poszukaj nagłówka: "(Wspomnienie Przeszłych Żywotów)"

Re: Śmierć. Co dalej? przez buzzard_plbuzzard_pl, 29 Sep 2017 14:49

Właściwie to sam powinieneś sobie odpowiedzieć, tym bardziej, że nie ma tutaj zbyt wiele do "objaśniania". Skoro jednak pytasz, to się "wychylę" i spróbuję coś z tym zrobić. :)

Cała Dhamma Buddy, wszystko co nauczał, jeśli nie zgadza się z doświadczeniem, nie akceptujemy tego…

W tym miejscu chciałbym przerwać wywód i dokończyć inaczej.

… nie akceptujemy tego "w ciemno". Nie przyjmujemy jako prawdę objawioną i nie przestajemy poszukiwać osobistego doświadczenia wyzwolenia sądząc, że już wiemy co trzeba. Aby się uwolnić, trzeba się uwolnić a nie dowiedzieć jak to wygląda i gładko o tym rozprawiać. Dopóki nie doświadczymy tego osobiście, słowa Buddhy, są najwyżej przydatnym drogowskazem i nie mają żadnej innej wartości.

…Nie wierz czemuś tylko dlatego iż stanowi to tradycję, lub brzmi prawdziwie,…

ale musisz Dhammie zaufać na tyle, żeby samemu podjąć wysiłek i w końcu dojść do celu. Samo to, wymaga całkiem dużej wiary, zaufania, nadziei…, bo każdego poważnie traktującego Dhammę, z pewnością dopadnie ogrom wątpliwości. Zabrniesz też nieraz w ślepy zaułek, więc potrzebujesz wszystkich swoich władz umysłowych, by z tego szybko wyjść i uniknąć kolejnych.

No i jeszcze ten fragment:

…Upewnij się czy zgadza się to z twoim doświadczeniem…

Dość ryzykowna teza. Takiego potwierdzenia, mógłbyś oczekiwać od naprawdę dobrego nauczyciela, ale to niesłychanie rzadki luksus. Sam, zapewne często będziesz brać swoje doświadczenia za jakieś wglądy, ale najczęściej są to iluzje. Na własny użytek, mam tu pewną metodę: Jeśli moje doświadczenie nie daje mi wglądu w Cztery Szlachetne Prawdy a więc w: trzy cechy istnienia, albo w Ścieżkę, bądź nie uwalnia od przywiązań, gniewu… to są zupełnie bezużyteczne a może nawet - szkodliwe.

Eksperyment o którym mowa, to raczej "eksperyment". Najpewniej, chodzi o podążanie Szlachetną Ośmioraką Ścieżką.

Do reinkarnacji możesz podejść trojako (moim zdaniem). Możesz przyjąć "na wiarę" i używać jako przydatnego, motywującego narzędzia.
Możesz usiłować ją zrozumieć i/lub zaakceptować na różne sposoby, jeden z nich jest opisany w tej serii artykułów: http://sasana.pl/paticcasamuppada-czesc-1
Możesz też całkowicie obchodzić się bez niej do czasu, aż sam będziesz zdolny to takiego wglądu.

Daj znać, jeśli nie odpowiedziałem wyczerpująco, albo zrobiłem to niejasno.
Pozdrawiam. :)


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Michał przez NagiljumNagiljum, 29 Sep 2017 14:47
Michał (gość) 29 Sep 2017 11:41
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Śmierć. Co dalej?

Hej,

czy mógłby mi ktoś wyjaśnić jak ma się tekst Ajahn'a Brahm'y:

"Cała Dhamma Buddy, wszystko co nauczał, jeśli nie zgadza się z doświadczeniem, nie akceptujemy tego. Nie powinniśmy więc akceptować słów Buddy dopóki nie doświadczymy ich na sobie. Zostało to jasno określone w kalama sutcie. (AN III,65) Budda rzekł, nie wierz czemuś tylko dlatego że pisze się o tym w książkach, lub mówi się o tym. Nie wierz czemuś tylko dlatego iż stanowi to tradycję, lub brzmi prawdziwie lub też zaakceptowanie przyczynia się do jakiś korzyści. Upewnij się czy zgadza się to z twoim doświadczeniem. Obecność umysłu, niezależnego względem mózgu, zgadza się z doświadczeniem. Wszystko to składa się na fakty.

(…) Buddyzm oferuje ci naukową metodę do praktykowania. Buddyzm mówi aby dokonać tego eksperymentu i samemu sprawdzić czy to co Budda rzekł jest prawdą czy też nie. Sprawdź swoje doświadczenie. Na przykład, rozwiń metodę aby przetestować prawdę odnośnie poprzednich żyć, ponownych narodzin i reinkarnacji. Nie wierz w to tak po prostu, przekonaj się o tym sam. Budda przedstawił eksperyment naukowy, który każdy może powtórzyć. "
buddyzm-a-nauka

do tekstów Bodhi Bhikkhu:
dhamma-bez-odrodzenia
czy-odrodzenie-ma-sens

i o jakim eksperymencie mówi Ajahn Brahm?

Jak w takim razie mam na początku podchodzić do kwestii reinkarnacji?

Pozdrawiam,

Michał

przez Michał (gość), 29 Sep 2017 11:41
Re: JESTEM
Har-DaoHar-Dao 27 Sep 2017 07:28
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Czołem Cohsai :)

Nie gniewam się, bo nie mam za co. :) Tak tylko wspominam o panujących tu regułach. Jakbyś chciał poczytać o osobach, które doświadczyły Nibbany - jeśli znasz angielski - jest kilka książek biograficznych słynnych mnichów. Niektórzy puszczają farbę odnośnie tego o czym mówisz. Więc jak jesteś zainteresowany tym, polecam. Tyle z mej strony.

metta&peace
H-D

Re: JESTEM przez Har-DaoHar-Dao, 27 Sep 2017 07:28
Re: JESTEM
CohsaiCohsai 26 Sep 2017 16:15
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Witaj, Har-Dao!
To miło z Twojej strony, że zechciałeś skierować do mnie tych kilka słów. Dziękuję! Jeśli swoimi wpisami na forum w jakikolwiek sposób wkroczyłem na teren, na który nie wolno mi było wkraczać, z góry przepraszam. W swojej wypowiedzi określiłeś nibbanę słowami - nieuwiązanie, bezśmiertelność. Jak sam zauważyłeś to tylko słowa. A nawet dodam, bardziej metafory, które niewiele mówią o nibbanie, albo zgoła nic. A nibbana to stan umysłu. Krystalicznie czystego umysłu. W stanie tym doświadcza się rzeczywistości takiej jaka jest. Jest to rzeczywistość absolutna. Absolutna dlatego, że nie posiada żadnych zabrudzeń typowo ludzkich. Rzeczywistość ta jest identyczna dla każdego człowieka. Nibbana jest taka sama dla buddysty i niebuddysty. Czyż to nie jest piękne? Choć tak wiele nas różni, absolut nibbany jest dla wszystkich taki sam. W stanie tym ego całkowicie znika. Samoświadomość jako wytwór umysłu całkowicie znika. Stare przeżycia, które dotąd na nas oddziaływały z podświadomości całkowicie znikają. Wszelkie poglądy, wiedza, blokady i co tam jeszcze, to wszystko znika. Pozostaje czysty umysł. Umysł nie osądzający, nie rozpoznający przedmiotów, ludzi, sytuacji, nie nadający znaczeń. Umysł, w którym otaczająca rzeczywistość nie indukuje emocji. Żadnych emocji. Całkowita cisza. W normalnej, uwikłanej rzeczywistości taka cisza jest niemożliwa do doświadczenia. Nie mają racji Ci, którzy twierdzą, że nibbana wywołuje stany szczęśliwości lub zadowolenia. Nic z tych rzeczy. Jest emocjonalnie całkowicie obojętna. Pusta. A przede wszystkim jest jakościowo inna. Kto raz doświadczył nibbany pozbywa się wszelkich wątpliwości. Jak mawiał Budda: „Jeśli nie wiesz, czy to była nibbana, to znaczy że nie była.” ;)
Nie podobna pomylić tego stanu umysłu z czymkolwiek innym. Jest niezwykle specyficzny. Choć wydaje się, że najważniejsze jest to, co dzieje się po doświadczeniu nibbany. Dzień, dwa, trzy… ale to już inna historia. :)
Wiadomo, że w buddyzmie występują duże różnice zdań co do natury nibbany i oświecenia. Uważam, że nie warto włączać się w ten dyskurs, trwający już dwa i pół tysiąca lat(sic!). Natomiast warto opisywać własne doświadczenia. Bo to jest wiedza pewna. Nie zasłyszana, ani nie przeczytana. Har-Dao, jeśli zechciałbyś podzielić się ze mną swoim doświadczaniem nibbany, o ile jej doświadczyłeś, byłoby mi bardzo miło. To byłoby niezwykle interesujące.
Medytowanie będąc w ruchu jest dla mnie czymś normalnym, ale poruszanie się w stanie nibbany wydaje się czymś niemożliwym. Może ktoś odwiedzający forum doświadczył i zechciałby opisać nibbanę w ruchu? Pozdrawiam Cię Har-Dao i nie gniewaj się na mnie za moje słowa. :)

Re: JESTEM przez CohsaiCohsai, 26 Sep 2017 16:15
Michał (gość) 26 Sep 2017 05:57
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Coshai
buzzard_pl ma rację. Jest mapa. Zagalopowałem się - zacząłem słuchać wykładów i audiobooków trochę chaotycznie, dlatego też się pogubiłem. Wracam do Jak zacząć. Trzeba tak się zorganizować, żeby to wszystko ogarnąć.
Masz rację pisząc, że wszystko jest w nas, trzeba to tylko odkryć. Po tym co i jak piszesz śmiem jednak wątpić czy zdołasz samodzielnie, bez pomocy, dotrzeć choćby do połowy tego, do czego udało się dotrzeć Buddzie. Nie mniej życzę szczęścia. Jasne, że możesz znaleźć swoją własną ścieżkę inspirując się Buddą. Równie dobrze możesz sam poskładać swój własny samochód.
A inne szkoły? Czy wchodząc do sklepu narzekasz na zbyt duży wybór?

A teraz wracam do lektury :)

Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

przez Michał (gość), 26 Sep 2017 05:57
xxx (gość) 25 Sep 2017 22:16
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

w polsce może by pasowal termin wytrzeźwienie? (na podstawie własnych doświadczeń z oświeconym ego)

przez xxx (gość), 25 Sep 2017 22:16
Re: JESTEM
Har-DaoHar-Dao 25 Sep 2017 21:01
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Czołem Cohsai

Taka mała uwaga, gdybyś mógł nie "nauczać", byłbym wdzięczny. Twój ostatni post do Michała ma już znamiona czegoś co może przypominać "ewangelizowanie" - nie wiem czy wiesz o czym mówię. Każdy ma swoje problemy i możemy wspólnie, w ramach miłującej dobroci i współczucia radzić sobie z kłopotami, dając porady innym. Wszystko dobrze jeśli mówimy z pozycji przyjacielskiej. Jeśli chcesz nauczać, to wtedy nie jest to odpowiednie miejsce i czas, jak pewnie dobrze wiesz.

Tak całkowity już post scriptum - trochę chyba terminologii Twej nie rozumiem, "oświecenie" to coś wyżej jak Nibbana? Oświecenie to błędny termin ukuty prawdopodobnie przez ludzi z Zachodu. Buddha był Przebudzony (jak rdzeń polski i palijski wskazują). Nibbana wg niektórych to moment w kontinuum życia istoty, jeśli doświadczy staje się jedną z ośmiu (sic!) Arya, w zależności od kilku zmiennych, można rzec. Nibbana = Nieuwiązanie, Bezśmiertelność i kilka innych słów, całkiem ładnych, ale tylko słów. Słowa mogą być nieistotne do doświadczenia per se, ale jednak wskazują na coś. I można ich używać umiejętnie lub nie. Używanie słów świadczy też o zrealizowaniu danej istoty. Śmiem twierdzić, że ten kto nie potrafi używać umiejętnie słowami - jest spora szansa, że Arya nie jest. No bo jak ego jest "oświecone" to zacznie paplać. A taki paccekabuddha zamilknie. I wtedy wiadomo :)

Miłej dyskusji :D

metta&peace
H-D

Re: JESTEM przez Har-DaoHar-Dao, 25 Sep 2017 21:01
Re: JESTEM
CohsaiCohsai 25 Sep 2017 16:42
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Michał, oczywiście, że tak! Droga którą wybierasz, jest naprawdę wspaniała i lepszej nie widzę. Sam się nią inspiruję. W samym buddyzmie sposobów na podążanie w kierunku oświecenia jest bardzo, bardzo dużo. I wszystkie działają (choć sami buddyści ostro ze sobą walczą o to, czyja droga jest lepsza). To wspaniałe, że jesteś istotą poszukującą. Jak mawiał Budda: „Ten kto zaczął, jest już w połowie drogi”. ;)
Więc medytuj. Medytuj tak, żeby zachować motywację. Próbuj, może zamiast jednej kilkugodzinnej medytacji, spodoba Ci się kilka medytacji krótszych. Wówczas, łatwiej będzie wyrobić sobie nawyk częstej, codziennej uważności. Może spodoba Ci się medytacja z otwartymi oczami. Łatwiej później rozszerzyć praktykę i medytować w drodze do pracy lub na spacerze, czy wśród ludzi. A i później cudownym jest móc widzieć nibbanę(sic!). Ale przede wszystkim pamiętaj o motywacji. Otępiałym, zmęczonym, zniechęconym, znużonym umysłem ciężko będzie robić postępy. Nibbana to krystalicznie czysty umysł. W tym wszystkim praktyka z pasją, jest kluczem.

Re: JESTEM przez CohsaiCohsai, 25 Sep 2017 16:42
Michał (gość) 25 Sep 2017 11:53
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

@Coshai
Szanuję to do czego doszedłeś, ale wolę kierować się radami kogoś, kogo mądrość przetrwała próbę dwóch i pół tysiąca lat.

@buzzard_pl
Staram się czytać, choć więcej udaje mi się słuchać (youtube/audiobooki). Ta forma przyswajania wiedzy najbardziej mi w tej chwili odpowiada. Fajnie byłoby z kimś mądrym porozmawiać. Szkoda, że polskim mnichom nieśpieszno do domu… ;)

przez Michał (gość), 25 Sep 2017 11:53
Re: Cohsai
NagiljumNagiljum 18 Sep 2017 21:15
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Daruj sobie te niepoważne truizmy i protekcjonalny ton. Nie oczekuję, że ktoś będzie się ze mną cackał, więc i mnie na "lukier" mnie nie weźmiesz. Rzeczywistość to nie majaczenia pięknoducha z rozdętym ego. Jeśli chcesz je eksponować, epatować swoją "oryginalnością" i robić nawet za cenę wprowadzania innych w błąd, to przygotuj się na więcej cierpienia.


Gdyby poszukiwacz prawdy nie znalazł lepszego, lub równego sobie towarzystwa, niech bez ociągania się podąża samotnym szlakiem. Nie ma dlań wspólnoty z głupcem.

Dhammapada

Re: Cohsai przez NagiljumNagiljum, 18 Sep 2017 21:15
Re: JESTEM
CohsaiCohsai 18 Sep 2017 20:37
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » JESTEM

Przykrość innym sprawia sposób w jaki formułujesz myśli – Nagiljum! Zastanawiające jest dlaczego tak siebie krzywdzisz. Jesteś wrażliwą, inteligentną istotą. Tak, Ty również możesz doświadczyć nibbany. Być może medytacja której się oddajesz, powoduje tylko frustracje i jeszcze większe splątanie. Może za bardzo lgniesz do jedynie słusznej doktryny? Uwolnij swój umysł. A on poprowadzi Cię, najlepszą dla Ciebie, ścieżką w kierunku oświecenia. I być może uchroni przed publicznym okazywaniem cierpienia.

Re: JESTEM przez CohsaiCohsai, 18 Sep 2017 20:37
strona 1123...następna »