Z kategorii:
strona 1123...następna »

Cześć,

a Bhikkhu Kondańńo nie chciałby pomóc stworzyć Sanghi, a z czasem klasztoru w Polsce?

Zmień _ na kropki i dodaj https// jeśli trzeba.

Działa?

dasz jeszcze raz linka?, zamiast kropek możesz wstawić spację

OCR
www76_zippyshare_com/v/eUwohpal/file_html

Osiem dni temu skontaktowałem się mailowo i przez FB z autorem i wydawnictwem odnośnie wydania polskiej wersji. Bez odzewu.

Z koleji znalazłem tekst książki na stronie archive.org w wersji tekstowej:
https://archive.org/stream/TheMindIlluminatedByCuladasaJohnYatesPh.D.MatthewImmergutJeremyGraves2017/The%20Mind%20Illuminated%20by%20Culadasa%20%28John%20Yates%2C%20Ph.D.%29%2C%20Matthew%20Immergut%2C%20Jeremy%20Graves%20%282017%29_djvu.txt

Ciężko to czytać, chrome tłumaczy, ale format nie jest komfortowy.

Tutaj format PDF:
https://archive.org/details/TheMindIlluminatedByCuladasaJohnYatesPh.D.MatthewImmergutJeremyGraves2017/page/n499/mode/2up

ale chrome nie tłumaczy.

Wrzucam zebranie 10 kroków w arkuszu kalkulacyjnym:
https://docs.google.com/spreadsheets/d/1I9i4eIJicQhZRR7-JE6zYUdZ86Up9NoqPQeYTzdsKLE/edit#gid=0

a poniżej w języku polskim (google translate). Wrzuciłem tu również podsumowanie etapów praktyki w języku angielskim i polskim (translator) https://drive.google.com/drive/folders/1cOo6Y2xtySMxrQ7y_64gbuKYq7GimAzF?usp=sharing

Nie czytałem TMI.
Postanowiłem, że przedłużę swoje sesje o 10 minut, poza czas gdy wszystko idzie gładko. Chciałem przejrzeć się niechęci i oporowi. Tak praktykuję 10 dzień. Dzięki Łukaszowi ponownie zainteresowała mnie książka TMI i zacząłem szukać w internecie materiałów na ten temat. Ciekawy wywiad z którym Culadasa mówi o takim właśnie przedłużeniu sesji:
"ostatnie 15 minut jest ważniejsze niż pierwsza część sesji medytacyjnej"
https://www.youtube.com/watch?v=fUljMNc4fII&list=PL80D5CD6B91315B9C&index=2

Przeklejone z innego wątku:

Łukasz:
Do czasu, gdy wyrobię sobie znowu nawyk medytacji. W tym poniekąd pomaga mi książka "The Mind Illuminated". Dopiero "doczytałem" do 2 etapu, czyli właściwie do podstaw. Nauczyłem się mimo tego już bardzo dużo, zmieniło się moje podejście do momentów w których pojawia się świadomość że już nie medytuję. Wcześniej się karałem z tego powodu, zniechęcałem się tym, że pogrążony jestem w myślach. Teraz każdy moment "budzenia się" traktuję jako coś bardzo ważnego, jest to powód do radości. Można rzec że motywuje mnie to do medytowania. Motywuje również to, że opisany jest cykl oddechu jako ten, który zawiera pauzy, co "odkryłem" i opisałem w temacie "o oddychaniu" ładnych "parę" lat tem

Buzzard:

Vimalaramsi Bhikkhu też zaleca uśmiechanie się w tym momencie
http://sasana.wikidot.com/wprowadzenie-do-metty

Co do TMI- czytasz w oryginale książkę, czy korzystasz z forum reddit?

https://www.reddit.com/r/TheMindIlluminated/wiki/index

Łukasz:
Buzzard,
kupiłem sobie książkę przez bookdepository za śmieszne pieniądze (60zł z wysyłką). Teraz podrożała z tego co widzę.

Łukasz (gość) 30 Apr 2020 21:07
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Jak radzisz sobie bez nauczyciela?

Buzzard,
kupiłem sobie książkę przez bookdepository za śmieszne pieniądze (60zł z wysyłką). Teraz podrożała z tego co widzę.

przez Łukasz (gość), 30 Apr 2020 21:07

Czołem

Nie ma możliwości wydzielenia nowego wątku ze starego. Takie są ograniczenia tego forum, niestety. Możecie zawsze założyć nowy wątek, skopiować te wypowiedzi, dać linkę do nowego wątku, że dyskusja o TMI jest tam. Pamiętajcie, że jesteście tutaj gospodarzami :) Ja tylko przykręcam śrubki, ale czasem nie ma takich śrubek :)

metta&peace
H-D

Rozumiem, masz rację wszyscy mają takie wątpliwości.Jak sobie z tym poradziłem bez nauczyciela?
Odpowiedzi znalazłem albo w internecie, albo w sobie.

Sam napisałeś,że co książka to inne sugestie. Co jeśli trafisz na nauczyciela który się myli? Będziesz podążał za niewłaściwymi wskazówkami? IMHO sceptyzm zawsze w cenie.

». Kalamowie, gdy będziecie pewni, że «te rzeczy są złe, rozsądnie jest potępiać; przyjęte i przestrzegane szkodzą i prowadzą do cierpienia», wówczas porzućcie je. Gdy będziecie pewni, że «te rzeczy są dobre, szlachetne, rozsądnie je podtrzymywać; przyjęte i przestrzegane przynoszą pożytek i dają szczęście», wówczas przyjmijcie je i postępujcie według nich”.

Co do niejedzenia mięsa, myślę, że znasz odpowiedź. Ciekawy esej na ten temat napisał Bhante Shravasti Dhammika http://sasana.wikidot.com/jesc-mieso-czy-nie-jesc

Czy obecnie masz jakieś konkretne pytania odnośnie swojej praktyki? Punkty które wypisałeś nadal aktualne?

PS. Czy można prosić admina o wydzielenie dwóch postów na temat TMI z tego wątku?

- ile medytować na początku? 5, 10 czy 30 minut?
- kiedy i o ile wydłużać medytację?
- czy można trochę zmienić pozycję?
- czy wyprostowywanie się jest zmianą pozycji?
- jaką wybrać pozycję? ćwierć, pół czy pełen lotos? a może usiąść na krześle?
- czy liczenie to dobry pomysł na początek?
- jeśli tak, to jak liczyć?
- kiedy przestać liczyć?

I trochę dalej…
- co z Paṭiccasamuppādą?
- czy fakt, że Gotama zostawił żonę z dzieckiem jest ok?
- czy jedzenie mięsa, jeśli nie trzeba, nawet jeśli nie zabiło się dla jednej osoby, jest ok?

Co książka, to inne sugestie. Najlepiej oczywiście spróbować wszystkiego, ale zabiera to sporo czasu i kosztuje sporo wysiłku. Jasne - hartuje i uczy, ale nie każdy przez to przebrnie.

Podejrzewam, że w miejscach, gdzie są klasztory i nauczyciele można poprosić o pomoc. Odosobnienia, raz do roku, dla małej grupki, to nie to samo. W związku z tym, że nie zapowiada się, aby w Polszy powstał klasztor czy też pojawili się nauczyciele, wydaje mi się, że wymiana doświadczeń jest istotna. Niestety bardzo trudna, ponieważ trudno wskazać jeden dobry sposób.

Po kilku miesiącach praktyki, chyba 4, i to w pozycji którą już wcześniej przerobiłem, znalazłem fragment który mówił o tym, że ważniejsza od koncentracji jest uważność. To zdecydowanie zmniejszyło moją frustracje. To nie tylko normalne, że wciąż wpadają nam myśli, one zawsze tam będą i ważniejsza od ich eliminacji jest ich obserwacja. Proste?

Dla mnie, póki co, wartościowym źródłem informacji jest Thanissaro Bhikkhu.

Wcześniej się karałem z tego powodu, zniechęcałem się tym, że pogrążony jestem w myślach. Teraz każdy moment "budzenia się" traktuję jako coś bardzo ważnego, jest to powód do radości.

Vimalaramsi Bhikkhu też zaleca uśmiechanie się w tym momencie
http://sasana.wikidot.com/wprowadzenie-do-metty

Co do TMI- czytasz w oryginale książkę, czy korzystasz z forum reddit?

https://www.reddit.com/r/TheMindIlluminated/wiki/index

Łukasz (gość) 22 Apr 2020 18:49
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Jak radzisz sobie bez nauczyciela?

Wyśmiejecie mnie, ale swe myśli kieruję ku swemu "niewcielonemu" przewodnikowi duchowemu. Czasami też pozwalam, by Jego myśli przelać na papier. Wiem że nie jest to buddyjskie podejście, stosuję je od niedawna, ale mi służy. Do czasu, gdy wyrobię sobie znowu nawyk medytacji. W tym poniekąd pomaga mi książka "The Mind Illuminated". Dopiero "doczytałem" do 2 etapu, czyli właściwie do podstaw. Nauczyłem się mimo tego już bardzo dużo, zmieniło się moje podejście do momentów w których pojawia się świadomość że już nie medytuję. Wcześniej się karałem z tego powodu, zniechęcałem się tym, że pogrążony jestem w myślach. Teraz każdy moment "budzenia się" traktuję jako coś bardzo ważnego, jest to powód do radości. Można rzec że motywuje mnie to do medytowania. Motywuje również to, że opisany jest cykl oddechu jako ten, który zawiera pauzy, co "odkryłem" i opisałem w temacie "o oddychaniu" ładnych "parę" lat temu.

przez Łukasz (gość), 22 Apr 2020 18:49
xxx (gość) 22 Apr 2020 13:52
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Jak radzisz sobie bez nauczyciela?

Ja swojego czasu byłem poważnie zmieszany słuchając różnych nauczycieli wywodzących sie tradycji leśnej. Zacząłęm odnosić wrażenie, że ich nauczanie różni się miedzy sobą w kluczowych dla praktyki kwestiach. Nie będę tu podawał imion, ale jak to do mnie dotarło to bylem w głębokim szoku. Teraz oglądam i czytam tylko tych, którzy powodują u mnie mniejszy "dysonans poznawczy", ale nadal nie wiem czy na pewno są to ci głoszący "prawdziwą" dammę.

przez xxx (gość), 22 Apr 2020 13:52

Ja nie mam problemów z praktyką. Medytacja idzie czasem lepiej, czasem gorzej, ale nie miałem wrażenia że utknąłem w jakimś punkcie. Napisałeś, że

Bardzo łatwo wyobrazić sobie miejsca w których możemy utknąć.

ale ja nie bardzo wiem co miałeś na myśli.

Myślę, że w czasach starożytnych nauczyciel był niezbędny, bo mnisi nie potrafili czytać, ale teraz jest inaczej- masz internet, sutty przetłumaczone na język polski, sasana.pl, komentarze Thanissaro, Sumedho, Brahma i wielu innych- na razie niczego mi nie brakuje.

Byłem na kilkudniowym odosobnieniu z mnichem buddyjskim i tak- praktyki było mnóstwo, były mowy Dhammy i to był plus odosobnienia. Na odosobnieniu było kilkanaście osób i mnich nie mógł z każdym sie spotkać i omówić postępów w praktyce, ale można było zadawać pytania publicznie. Powiem Ci,że ja nie miałem do nauczyciela żadnych pytań.

W niedziele sasana.pl organizuje medytacje online. Wczoraj można było zadawać pytania, może dołączysz za tydzień?

PS. Dobra brakuje mi jednej rzeczy- chciałbym przeczytać jedną książkę po polsku
https://www.goodreads.com/book/show/25942786-the-mind-illuminated

Przez lata, w społeczeństwach, w których sporą część stanowią buddyści, wykształciła się rola nauczyciela/przewodnika. Mimo ryzyk, którymi obarczone jest korzystanie z pomocy nauczyciela/przewodnika taka rola się wciąż utrzymuje.

Jeśli do jednego garnka wrzucimy dostępne mikstury znanych nauczycieli (choćby tylko tych z YT), dołożymy szczyptę buddyjskiego protestantyzmu, a na deser dodamy problemy, które napotykamy w czasie praktyki… Bardzo łatwo wyobrazić sobie miejsca w których możemy utknąć. Wyobrażam sobie, że podpowiedź nauczyciela/przewodnika może okazać się bardzo pomocna.

Podejrzewam, że wielu z was przez większość problemów przechodzi sama. Czasem pomoże książka, film na YT, a czasem pewnie i to forum. Idealnie jeśli dojdziemy do tego sami. Tu wg mnie pojawia się problem, ponieważ to wszystko jest zupełnie inne od tego, co otacza nas w tej szerokości geograficznej. Chodzi mi o wartości, idee czy też zwykłe nawyki/odruchy.

Mi pomaga wałkowanie tych samych pozycji: 4 szlachetne prawdy, ośmioraka ścieżka i książki o medytacji. Za każdym razem trafię na coś nowego, czasem na to, czego akurat szukam. Innym razem przebrnięcie prze temat zajmuje mi sporo czasu. Tak sobie myślę, że w wielu takich sytuacjach pomogła by rozmowa z nauczycielem. Skoro jednak nauczycieli u nas nie ma, a to forum nie tętni życiem, zastanawiam się jak sobie radzicie. Podpowiedzcie proszę :)

xxx (gość) 16 Apr 2020 16:50
w dyskusji Teksty / Wasze opinie » Jak radzisz sobie bez nauczyciela?

Tylko jak poznać dobrego nauczyciela?

przez xxx (gość), 16 Apr 2020 16:50

Przez Youtube jest dostęp do świetnych nauczycieli. W innym wątku wkleiłem linki do wykładów o 4 Szlachetnych Prawdach i 8-Rrakiej Ścieżce. Dobrze jest to znać w szczegółach, bo bez tego nie znamy buddyzmu, znamy tylko "bu" ;) Wtedy też nie wiadomo czego dalej szukać.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany pogłębieniem wiedzy, to dzielę się kolejnym kąskiem.

Ajahn Brahm nagrał cykl wykładów "Word of the Buddha" gdzie czyta i tłumaczy zaktualizowaną przez siebie książkę o tym samym tytule, napisaną przez Nyanatilokę. Schemat jest podobny jak w poście wyżej: 4 Szlachetne Prawdy, Szlachetna 8-raka Ścieżka.

Tutaj są wykłady: https://bswa.org/teaching/word-buddha-ajahn-brahm/

A tutaj link do książki: https://drive.google.com/file/d/0B87N-65L7DtQY0FHTEU5ZjNsQms/view (ten link można znaleźć na tym forum: https://discourse.suttacentral.net/t/ajahn-brahms-translation-of-the-word-of-the-buddha-based-on-nyanatiloka-mahathera-s-booklet-which-was-updated-by-bhikkhu-bodhi/4940

Pozdrawiam!

strona 1123...następna »