Kosz Dyscypliny (Vinaya-piṭaka) jest pierwszą częścią Tipiṭaki i jest strukturalną podstawą wspólnoty klasztornej (Saṅghi). Jest to zbiór zasad określających życie theravādyjskich bhikkhów (mnichów) i bhikkhuṇī (mniszek). Zasady te mają na celu pomoc w praktykowaniu Dhamma-vinayi jakiej nauczał Buddha. Reguły te ustanawiają wiele zasad, procedur i form etykiety, które są niezbędne, by tworzyć harmonijne relacje pomiędzy społecznościami zakonnymi, ale także pomiędzy Saṅghą a szeroko rozumianym społeczeństwem, a konkretniej - usprawniając normy współdziałania ze społecznością upāsaków (upāsaka - świeccy wyznawcy - mężczyźni) i upāsik (upāsikā - świeckie wyznawczynie - kobiety).

Mnisi nie powinni omawiać ze świeckimi naruszeń reguły, ani swoich, ani jakiegokolwiek innego mnicha. Mogą udzielać informacji o tym, w jaki sposób praktykują powstrzymywanie się od różnych czynników, zgodnie z zasadami Vinayi, w każdej konkretnej sytuacji. Dla przykładu – mnich może łagodnie odmówić ofiarowanej mu kolacji, wyjaśniając darczyńcy, że nie jada on posiłków po południu. Zarówno w tej jak i w innej sytuacji mnich nie może się oburzać na niewiedzę osoby świeckiej, ponieważ świecki wyznawca nie musi, a nawet nie powinien znać dokładnych szczegółów Vinayi. Z drugiej strony świecki powinien zdawać sobie sprawę z podstawowych zasad mnisiego życia – tak by widząc mnicha jedzącego po południu mógł ocenić sytuację prawidłowo – albo jest to mnich łamiący regułę, albo mnich, który jest poważnie chory (w takich przypadkach mnich może spożywać lekarstwa).

Przede wszystkim należy pamiętać, że Buddha sformułował zasady zakonne w celu uproszczenia komunikacji i współdziałania między świeckimi a mnichami/mniszkami. W Vinaya-piṭace nie istnieją żadne zapisy wymagające czegokolwiek od ludzi świeckich, w związku z tym, wspieranie Saṅghi jest przez nich całkowicie dobrowolne. Oczywiście dobrze jest być taktownym i nie być nadgorliwym, pamiętając o tym, że w tej relacji istotą jest “brahmacariya”, czyli święte życie mnicha/mniszki, aniżeli “puñña” czyli zasługi jakie (ewentualnie) zbiera darczyńca. Warto też wiedzieć, że umysł ogólnie rozleniwia się w luksusie, a nawet korumpuje. Dlatego najbezpieczniej jest po prostu pytać mnicha/mniszki czy czegoś chce. Jeśli odmawia – nie oznacza to jakiejś personalnej zwady czy potwarzy (choć ego może tak zareagować). Należy się pytać, ale im mniej mnich chce i jest skromniejszy, tym powinien być przez świeckich bardziej ceniony, stąd odmowy mnicha powinny być odbierane jako dobry znak.1

Jeśli ktoś uznaje się za mnicha lub mniszkę i próbuje nałożyć obowiązki na świeckich, najlepiej jest zignorować takie osoby. Gdy osoba w szatach próbuje wykorzystać gotowość świeckich do pomocy Saṅdze, należy użyć zdrowego rozsądku, trzymając poziom przyzwoitości i zdecydowania. Nie warto poświęcać się dla kogoś tylko dlatego, że nosi szaty zakonu mnisiego.2 Może się to zdarzyć, nie tylko w związku z mnichami/mniszkami pochodzącymi z Zachodu, którzy nie uzyskali odpowiedniego szkolenia zakonnego, ale także w obrębie osób z Azji, którzy stali się mnichami i mniszkami wyłącznie dla materialnych i społecznych zysków.

W jaki sposób powinno się zatem ugaszczać członków Saṅghi? Najlepiej zapraszać mnicha/mniszkę do siebie wtedy gdy zna się podstawowe zasady obowiązujące w Saṅdze, oraz tylko takie osoby, które się zna, ceni lub słyszało wiele dobrego o nich. Warto też wspomnieć o tym jakie mamy plany wobec tych osób, czego oczekujemy, jakie mogą być ograniczenia w danej sytuacji i miejscu.

Buddyjski mnich nie powinien przyjmować zaproszenia do miejsca, w którym będzie spał "pod jednym dachem" z kobietą, bez względu na to, czy będzie to osoba świecka czy zakonnica. Ta sama zasada dotyczy mniszek i mężczyzn (świeckich, czy mnichów). Oznacza to, zgodnie z tradycją, że nie powinno być kobiet śpiących w jednym budynku (czy będzie to klasztor, czy inne miejsce, w którym będzie spał mnich). Warto podkreślić że chodzi nie tylko o spanie. Mnich nie powinien przebywać sam na sam z kobietą, czy będzie to pokój, altanka czy nawet miejsce publiczne. Jeśli przy mnichu będzie w tej sytuacji również ktoś trzeci (mężczyzna, mnich) wszystko będzie w porządku. Warto jednak też pamiętać o rozsądku. Mnich siedzący w poczekalni, w której akurat będą same kobiety nie będzie łamał reguły, jeśli kobiety te będą mu nieznane i nie będzie miał z nimi żadnej interakcji. Zasada spania pod “jednym dachem” może być nieco trudniejsza do zinterpretowania. W dzisiejszych czasach jest to nieco problematyczna kwestia, na przykład gdy mnisi zgadzają się przebywać w hotelu, w którym de facto śpią pod jednym dachem ze świeckimi obojga płci. Jest to zatem zadanie organizatorów, by znaleźć osobny budynek (z osobnym dachem) w którym mnich mógłby bez przeszkód spać i przebywać.

Kobiety nie powinny przebywać z mnichami, ani wchodzić do ich miejsca zamieszkania, chyba że towarzyszy im godny zaufania mężczyzna i jest to wizyta mająca istotny powód. Tak samo mnich/mężczyzna nie powinien wchodzić do miejsca zamieszkania zakonnic lub sekcji kobiet w ośrodku medytacyjnym, jeśli nie towarzyszy im inny mnich lub wiarygodna osoba świecka. Jak było wspomniane wyżej - mnich nigdy nie powinien przebywać sam na sam z kobietami w pomieszczeniu lub innym miejscu, gdzie nikt inny nie może ich zobaczyć i usłyszeć tego, o czym mówią. Odnosi się to również do tak zwanych osobistych rozmów, na przykład w trakcie odosobnienia medytacyjnego. Wszystko to ma głównie jeden podstawowy cel - zabezpieczenie czystości moralnej mnicha, do takiego stopnia, że nie będzie nawet cienia wątpliwości odnośnie jego przestrzegania Vinayi. Zasady te nie dają także przestrzeni na jakiekolwiek plotki, pomówienia czy domysły – co dla Saṅghi jest bardzo istotne.

Pārājika to cztery podstawowe reguły, których złamanie oznacza automatyczne wydalenie z Saṅghi. Pierwsza reguła to zakaz stosunku seksualnego z kobietą, człowiekiem, zwierzęciem, etc. Druga to kradzież czyli branie tego, co nie zostało dane w taki sposób, że byłoby karane zgodnie z prawem obowiązującym w tej sytuacji, w danym kraju. Trzecia reguła to zakaz odbierania życia człowiekowi lub zachęcanie kogoś innego do zabicia człowieka. Czwarta mówi o nieprawdziwym i/lub bazującym na chęci zysku, chwaleniem się odnośnie własnego urzeczywistnienia, na przykład odnośnie nadprzyrodzonych mocy, osiągnięć medytacyjnych lub stopnia oświecenia. Jeśli osoba świecka ma pewność, że ktoś z Saṅghi (wyświecony bhikkhu lub bhikkhuni) popełnił jeden z czterech najpoważniejszych wykroczeń (pārājika), nie należy zapraszać, ani ugaszczać takiego kogoś, oraz warto poinformować innych o tym fakcie.

Osoba świecka nie powinna oczywiście mieszać się w wewnętrzne przepisy zakonu, które zostały ustanowione przez Buddhę i które pozostają niezmienione od 2500 lat. Oznacza to jakiekolwiek komentarze na temat zniesienia tej lub innej reguły, unowocześniając ten lub inny przepis. Świeccy powinni wiedzieć, że Vinaya dla Saṅghi jest czymś niezmiennym, z czym się nie polemizuje, nie nagina. Zatem jeśli jakiś członek Saṅghi łamie jakąś z 227 reguł mnichów czy 311 reguł mniszek, jednocześnie racjonalizując swoje postępowanie – będzie to nadal wykroczenie, ale mimo wszystko odpowiedzialność spada na Saṅghę. To wspólnota decyduje o ewentualnym wydaleniu lub konsekwencjach jakie ponosi łamiący je mnich/mniszka. Świeccy mogą jedynie decydować który z mnichów lub mniszek będzie zapraszany i wspierany przez nich. Społeczność świecka nie powinna w jakikolwiek sposób kusić mnichów i mniszki do łamania lub naginania zasad Vinayi. Nie jest też wskazane sprawdzanie mnicha, dopytując się go czy przestrzega tych czy innych reguł. Warto po prostu tak przygotować jego pobyt by był z Vinayą.

W dzisiejszych czasach wyświecone osoby mogą napotkać wiele trudności w poruszaniu się i funkcjonowaniu w świeckim świecie. Na przykład: mnich nie powinien brać żadnych pokarmów, napojów i innych rekwizytów, które nie były wyraźnie umieszczone w jego dłoniach lub w misce żebraczej. Istnieje możliwość podarowania pożywienia poprzez podniesienie na kilka centymetrów całego stołu przez osoby świeckie, i gdy mnich dotknie blatu - wszystko co znajdowało się na stole została poprawnie ofiarowana. Sposób ten chroni mnicha przed braniem tego co nie zostało mu dane. Inny przykład - mnich powinien w trakcie wygłaszania mowy Dhammy siedzieć wyższej niż reszta słuchających. Aspekt ten odnosi się raczej do tradycji niż stricte reguł Vinayi (świeckie osoby wygłaszające mowę Dhammy powinny przestrzegać tych samych zasad).

Zarówno mnich jak i sāmanera (nowicjusz) powinien generalnie unikać wszelkiego rodzaju intymności, na przykład ściskania dłoni podczas powitania, nie mówiąc o innego rodzaju wyrazach sympatii lub wdzięczności. Aby nie urazić osób, które nie znają tych zasad, mnich może oczywiście witać ludzi według zwyczaju danego kraju. Zazwyczaj osoby z zakonu buddyjskiego wita się poprzez składanie rąk na wysokości splotu słonecznego (añjali). Chcąc przywitać mnicha/mniszkę w sposób bardziej formalny, można złożyć pięciopunktowy pokłon (kolana, łokcie, czoło dotykają ziemi), tak jak składa się tradycyjny pokłon przed posągiem Buddhy. Znakiem uprzejmości i dobrego wychowania (zwłaszcza dla osób z Azji) jest poszanowanie prywatnej przestrzeni członka zakonu, by nie siedzieć lub nie stać zbyt blisko mnicha/mniszki. Oczywiście mija się z celem importowanie wszystkich rytuałów i zwyczajów, które są kulturowo powiązane z różnymi krajami Południowo-wschodniej Azji. Są jednak pewne ceremonie, które mają podstawowe znaczenie, są inspirujące i cenne, niezależnie od pochodzenia kulturowego.

Istnieją dwa rekwizyty, które od czasów Buddhy sprawiają, że człowiek jest uznawany za mnicha: są one nazywane patta-cīvara, miska żebracza i szata. Są to podstawowe atrybuty mnicha. W taki sam sposób, jak peleryna i miecz czyni z człowieka rycerza, tak patta-cīvara sprawia że staje się mnichem. Nie jest możliwe, aby składać pokłon mnichowi, który nie ma na sobie cīvara. Patta, miska żebracza to naczynie, z którego mnich zwykle powinien jeść, choć istnieją okoliczności, gdy może spożywać z talerzy. Widok kolumny mnichów, ubranych w brązowe lub szafranowe szaty, idący po jałmużnę z miskami żebraczymi to pewien piękny symbol, codzienność w krajach buddyjskich, w Polsce niespotykany. Fundacja Theravāda będzie dokładała wszelkich starań by kiedyś i u nas w kraju widok ten był (przynajmniej w niektórych miejscach) również codziennością.

Podsumowując, pomoc i ofiarowywanie pożywienia mnichom i mniszkom to pouczające i inspirujące doświadczenie. Jeśli wykonane prawidłowo, jest to jedno z najlepszych sposobów praktykowania uważności i przejrzystego zrozumienia, ponieważ jest kluczową częścią całego buddyjskiego treningu. Szanując, pomagając i goszcząc buddyjskiego mnicha, który de facto reprezentuje Buddhę, symbolizuje wewnętrzne zaufanie w Dhammę Buddhy oraz pielęgnowanie wszystkich cech dobrego buddysty.

O autorze

pio.JPG

Piotr Jagodziński
zobacz inne publikacje autora

Piotr Jagodziński - ur. 2 lipca 1980 roku - twórca (2007) i redaktor naczelny (2007 - 2015) portalu Sasana.pl - w 2009 w Birmie pod przewodnictwem Ashin Tejaniya wyświęcony na mnicha buddyjskiego jako Vilāsa Bhikkhu, uzyskał dyplom na Uniwersytecie Theravādy (I.T.B.M.U.), po roku przeniósł się na Sri Lankę, gdzie między innymi odbył odosobnienie z Ajahnem Brahmavamso. W 2011 zrzucił mnisie szaty, pozostając świeckim wyznawcą - upāsaka. W 2016 po raz wtóry wdział mnisie szaty w klasztorze Sāsanārakkha, w Malezji, i dostał od swojego nauczyciela nowe imię - Vilāsadhammika. W 2017, po raz wtóry zrzucił mnisie szaty. Trzeciego razu, jak się zarzeka, już nie będzie. Jego lokalizacja pozostaje nieznana.

Artykuły o podobnej tematyce:

Sprawdź też TERMINOLOGIĘ


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: Facebook

Chcąc wykorzystać część lub całość tego dzieła, należy używać licencji GFDL: Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję lub/i modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.

gnu.svg.png

Można także użyć następującej licencji Creative Commons: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0

cc.png

Źródło: Przepisane z dokumentu dostarczonego przez autora.

Autor: Piotr Jagodziński

Image0001%20%281%29.png


Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do nas lub wesprzyj nas finansowo.
POMÓŻ FUNDACJI "THERAVADA"
(KRS: 0000464215, NIP: 5223006901, Regon: 146715622)
KONTO BANKOWE: 89 2030 0045 1110 0000 0270 1020