Kosz Dyscypliny (Vinaya-piṭaka) jest pierwszą częścią Tipiṭaki i podstawowym zbiorem tekstów zachowanych w celu harmonijnego funkcjonowania wspólnoty klasztornej (Saṅghi). Jest to zbiór określający zasady codziennego życia theravādyjskich bhikkhów (mnichów) i bhikkhuṇī (mniszek). Zasady te mają na celu pomóc w praktykowaniu Dhamma-vinayi, jakiej nauczał Buddha, aż do pełnego Przebudzenia. Ustanawiają wiele praw, procedur i form etykiety, które są niezbędne, by tworzyć harmonijne relacje między poszczególnymi członkami społeczności mnisich, pomiędzy całymi społecznościami zakonnymi, a także pomiędzy Saṅghą a szeroko rozumianym społeczeństwem, czyli ze społecznością upāsaków (upāsaka – świecki wyznawca, mężczyzna) i upāsik (upāsikā – świecka wyznawczyni, kobieta). Te cztery grupy (1. bhikkhu, 2. bhikkhuṇī, 3. upāsaka, 4. upāsikā) tworzą poczwórne zgromadzenie, parisā, powinno ono być podstawą społeczności buddyjskich, o których mówił Błogosławiony. Zachowywanie i egzekwowanie praw Vinayi to obowiązek zakonu buddyjskiego.

Mnisi nie powinni omawiać ze świeckimi naruszeń zasad Vinayi – ani swoich, ani innego mnicha. Mogą udzielać informacji o tym, w jaki sposób praktykują powstrzymywanie się od różnych aspektów życia świeckiego, zgodnie z zasadami Vinayi, ale bez wymieniania konkretnych sytuacji. Na przykład mnich może łagodnie odmówić ofiarowanej mu kolacji, wyjaśniając darczyńcy, że nie jada posiłków po południu. Zarówno w tej, jak i w innych sytuacjach, mnich nie może się oburzać na niewiedzę osoby świeckiej, ponieważ świecki wyznawca nie musi, a nawet nie powinien znać szczegółów Vinayi. Z drugiej strony świecki wyznawca powinien zdawać sobie sprawę z podstawowych zasad mnisiego życia, żeby, na przykład, widząc mnicha jedzącego po południu, mógł prawidłowo ocenić sytuację – albo jest to mnich łamiący regułę, albo mnich, który jest poważnie chory (w takich wypadkach mnich może spożywać lekarstwa po południu).

Przede wszystkim należy pamiętać, że Buddha sformułował zasady zakonne w celu uproszczenia współdziałania świeckich wyznawców z mnichami/mniszkami oraz ulepszenia komunikacji między nimi. Vinaya-piṭaka nie zawiera zapisów kodyfikujących zasady dla ludzi świeckich, w związku z tym wspieranie przez nich Saṅghi jest całkowicie dobrowolne. Oczywiście dobrze jest być taktownym i nie być nadgorliwym, pamiętając o tym, że w tej relacji istotą jest wspieranie tzw. brahmacariya – świętego życia mnicha/mniszki, a nie zasługa darczyńcy – puñña. Warto też pamiętać, że ludzie mają tendencję do rozleniwiania się przez luksus, a nawet do demoralizacji, także gdy są w mnisich szatach. Dlatego najbezpieczniej jest po prostu pytać mnicha/mniszki, czy czegoś chce. Jeśli odmawia – nie ma to wymiaru osobistego (choć ego osoby świeckiej może tak to odebrać). Im mniej mnich chce, im bardziej jest skromny, tym bardziej ceniony powinien być przez świeckich. Dlatego odmowy mnicha powinny być odbierane jako dobry znak1. Jednak z drugiej strony warto pytać mnicha/mniszkę, czy czegoś potrzebuje, bo dzięki temu można rozwijać wrażliwość, współodczuwanie i otwieranie się na potrzeby innych.

Jeśli mnich lub mniszka próbuje nałożyć obowiązki na świeckich, najlepiej jest go/ją ignorować. Gdy ktoś w szatach próbuje wykorzystać gotowość świeckich do pomocy Saṅdze, należy użyć zdrowego rozsądku, trzymając poziom przyzwoitości i zdecydowania. Nie warto poświęcać się dla kogoś tylko dlatego, że nosi szaty zakonu mnisiego2. To może dotyczyć nie tylko mnichów/mniszek pochodzących z Zachodu, którzy nie przeszli odpowiedniego szkolenia zakonnego, ale także Azjatów, którzy stali się mnichami i mniszkami wyłącznie ze względu na korzyści materialne i społeczne. Warto pamiętać, że ktoś, kto jest bhikkhu krócej niż 5 vassa (pór deszczowych), nadal jest w trakcie treningu i nie powinien podróżować sam, bez nauczyciela. Między 5 a 10 vassa ma obowiązek podróżowania i szukania nowych nauczycieli oraz innych metod medytacji, ale nadal nie ma prawa wyświęcać innych mnichów czy nowicjuszy, ponieważ dopiero po 10 latach mnich może zacząć uczyć i, jeśli posiada odpowiednie cechy, dopiero wtedy może brać sobie uczniów.3

Zatem w jaki sposób powinno się gościć członków Saṅghi? Najlepiej zapraszać mnicha/mniszkę, wtedy gdy zna się podstawowe zasady obowiązujące w Saṅdze oraz tylko takie osoby z zakonu, które się zna, ceni lub słyszało o nich wiele dobrego. Warto też poinformować zapraszanych, jakie mamy plany wobec nich, czego oczekujemy, jakie mogą być ograniczenia w danej sytuacji czy miejscu.

Mnich theravādyjski powinien być zapraszany do miejsc, w których nie będzie spał „pod jednym dachem” z kobietą, bez względu na to, czy będzie to osoba świecka czy mniszka. Ta sama zasada dotyczy spania „pod jednym dachem” mniszek i mężczyzn (świeckich lub mnichów). Zgodnie z tradycją oznacza to, że kobiety nie powinny spać w tym samym budynku (klasztorze lub innym miejscu) co mnich. Warto podkreślić, że nie chodzi tylko o spanie. Mnich nie powinien przebywać sam na sam z kobietą, niezależnie, czy to pokój, altanka lub miejsce publiczne, ale jeśli będzie przy mnichu ktoś trzeci (mężczyzna), wszystko będzie w porządku. Warto jednak pamiętać o rozsądku. Mnich siedzący w poczekalni, w której akurat będą tylko kobiety, nie będzie łamał reguły, jeśli kobiety te będą mu nieznane i nie będzie miał z nimi żadnej interakcji. Zasada spania pod „jednym dachem” jest nieco trudniejsza do zinterpretowania. W dzisiejszych czasach może zdarzyć się, że mnich będzie nocować w hotelu, w którym będzie spać pod jednym dachem ze świeckimi obojga płci. To może być spowodowane odmiennymi interpretacjami bardzo specyficznych reguł Vinayi i słów w nich zawartych. Zatem zadaniem organizatorów jest znalezienie osobnego budynku, w którym mnich mógłby bez przeszkód spać i przebywać, choć większość bhikkhów uzna, że pokój z działającym zamkiem jest wystarczający. To minimum powinno być spełnione przez zapraszających.

Kobiety nie powinny przebywać z mnichami ani wchodzić do pomieszczenia, w którym mnisi mieszkają, chyba że towarzyszy im godny zaufania mężczyzna i jest to wizyta mająca istotny powód. Tak samo mnich/mężczyzna nie powinien wchodzić do miejsca, gdzie mieszkają mniszki lub do części ośrodka medytacyjnego wyznaczonej dla kobiet, jeśli nie towarzyszy mu mnich lub wiarygodna osoba świecka. Jak było wspomniane wyżej, mnich nigdy nie powinien przebywać z kobietami sam na sam w pomieszczeniu lub innym miejscu, w którym nikt nie mógłby ich zobaczyć ani usłyszeć tego, o czym mówią. Odnosi się to również do rozmów osobistych w trakcie odosobnienia medytacyjnego. Wszystko to ma jeden podstawowy cel – zabezpieczenie czystości moralnej mnicha do takiego stopnia, żeby nie było nawet cienia wątpliwości co do przestrzegania przez niego Vinayi. Zasady te nie dają także sposobności do jakichkolwiek plotek, pomówień czy domysłów, co dla Saṅghi jest bardzo istotne.

Pārājika to cztery podstawowe reguły, których złamanie oznacza automatyczne wydalenie z Saṅghi. Pierwsza reguła to zakaz stosunku seksualnego z kobietą, mężczyzną, zwierzęciem etc. Druga to kradzież, czyli branie tego, co nie zostało dane. Byłoby to karane zgodnie z prawem obowiązującym w danym kraju. Trzecia reguła to zakaz odbierania życia człowiekowi lub zachęcanie kogoś innego do zabicia człowieka. Czwarta dotyczy nieprawdziwego i bazującego na chęci zysku chwalenia się własnym urzeczywistnieniem, na przykład nadprzyrodzonymi mocami, osiągnięciami medytacyjnymi lub stopniem Przebudzenia. Jeśli osoba świecka ma pewność, że bhikkhu lub bhikkhuṇī popełnili jedno z czterech najpoważniejszych wykroczeń (pārājika), nie powinna zapraszać ani gościć takiego kogoś, i dobrze by było, gdyby poinformowała o tym fakcie innych.

Osoba świecka nie powinna oczywiście ingerować w wewnętrzne przepisy zakonu, które zostały ustanowione przez Buddhę i które pozostają niezmienione od 2500 lat. Chodzi o komentarze na temat zniesienia tej czy innej reguły, unowocześnienia któregoś przepisu. Świeccy powinni wiedzieć, że Vinaya dla Saṅghi jest czymś niezmiennym, czymś, z czym się nie polemizuje, nie nagina jej. Zatem jeśli członek Saṅghi łamie którąś z reguł (zwyczajowo mówi się o 227 regułach dla mnichów i 311 regułach dla mniszek, choć jest ich znacznie więcej), jednocześnie racjonalizując swoje postępowanie, to jest to wykroczenie, a obowiązek oceny spada na Saṅghę. To wspólnota decyduje o ewentualnym wydaleniu mnicha/mniszki lub o konsekwencjach, jakie poniesie. Świeccy mogą jedynie decydować o tym, który z mnichów będzie zapraszany i wspierany. Społeczność świecka nie powinna w jakikolwiek sposób nakłaniać mnichów i mniszek do łamania lub naginania zasad Vinayi. Nie jest też wskazane sprawdzanie mnicha, dopytując, czy przestrzega tych czy innych reguł. Warto po prostu tak przygotować jego pobyt, by był jak najbardziej zgodny z Vinayą, na tyle, na ile się ją zna.

W dzisiejszych czasach wyświęcone osoby mogą napotkać wiele trudności w funkcjonowaniu w świeckim świecie. Na przykład mnich nie powinien przyjmować żadnych pokarmów, napojów i innych rzeczy, które nie zostały umieszczone w jego dłoniach lub w misce żebraczej. Istnieje jednak inny sposób na podarowanie mnichowi pożywienia: osoba świecka może podnieść stół na kilka centymetrów, a gdy mnich dotknie blatu, wszystko, co znajdowało się na stole, jest wtedy poprawnie ofiarowane. Istnieją dwa rekwizyty, które od czasów Buddhy sprawiają, że człowiek jest uznawany za mnicha: to patta-cīvara, czyli miska żebracza i szata. To podstawowe atrybuty mnicha. Patta, miska żebracza, to naczynie, z którego mnich powinien jeść, choć w niektórych okolicznościach może spożywać z talerzy i innych naczyń. Jeśli podczas obiadu, na odosobnieniu, wystawione jest jedzenie, powinna być osoba, która będzie je nakładać mnichowi, ewentualnie mnich może być pierwszym, który będzie sobie nakładał, oczywiście po odebraniu całego pożywienia w ramach piṇḍapāty (jałmużny), po odebraniu całego stołu. Nie powinno zatem być tak, że mnich nakłada sobie jedzenie z garnka lub innego naczynia, z którego wcześniej nakładała sobie świecka osoba, ponieważ każda, nawet najdrobniejsza ilość pożywienia, musi być mu podarowana.4

Zarówno mnich, jak i sāmanera (nowicjusz) powinien unikać wszelkiego rodzaju intymności, na przykład ściskania dłoni podczas powitania, nie mówiąc o innych rodzajach wyrażania sympatii lub wdzięczności (np. całowania w policzek). Oczywiście mnich może witać ludzi według zwyczaju danego kraju, aby nie urazić osób, które nie znają tych zasad. Zazwyczaj osoby z zakonu buddyjskiego wita się poprzez składanie rąk na wysokości splotu słonecznego (añjali). Chcąc przywitać mnicha/mniszkę w sposób bardziej formalny, można złożyć pięciopunktowy pokłon (kolana, łokcie i czoło dotykają ziemi), tak jak składa się tradycyjny pokłon przed posągiem Buddhy. Znakiem uprzejmości i dobrego wychowania (zwłaszcza wobec osób z Azji) jest poszanowanie prywatnej przestrzeni mnicha/mniszki, tak by nie siedzieć lub nie stać zbyt blisko, nie dotykać, nie szturchać itd. Oczywiście mija się z celem importowanie wszystkich rytuałów i zwyczajów z różnych krajów południowo-wschodniej Azji. Są jednak pewne ceremonie, zwyczaje oraz zasady, które mają podstawowe znaczenie, są inspirujące i cenne niezależnie od pochodzenia kulturowego. Przykładem zachowania, które jest uznawane w krajach theravādyjskich za niegrzeczne i lekceważące, jest kierowanie stóp bezpośrednio w kierunku posągu Buddhy lub mnicha, na przykład w sali medytacyjnej.

Podsumowując, pomaganie i ofiarowywanie pożywienia mnichom i mniszkom to pouczające i inspirujące doświadczenie. Wykonane prawidłowo jest jednym z najlepszych sposobów praktykowania uważności i szczodrości, ponieważ jest kluczową częścią całego buddyjskiego treningu. Szanowanie, pomaganie i goszczenie buddyjskiego mnicha, który reprezentuje Buddhę, to symbol zaufania Dhammie Buddhy, to także pielęgnowanie wszystkich cech potrzebnych osobie idącej za pouczeniami Błogosławionego.

O autorze

pio.JPG

Piotr Jagodziński
zobacz inne publikacje autora

Piotr Jagodziński - ur. 2 lipca 1980 roku - twórca (2007) i redaktor naczelny portalu Sasana.pl - w 2009 w Birmie pod przewodnictwem Ashin Tejaniya wyświęcony na mnicha buddyjskiego jako Vilāsa Bhikkhu, uzyskał dyplom na Uniwersytecie Theravādy (I.T.B.M.U.), po roku przeniósł się na Sri Lankę, gdzie między innymi odbył odosobnienie z Ajahnem Brahmavamso. W 2011 zrzucił mnisie szaty, pozostając świeckim wyznawcą - upāsaka. W 2016 po raz wtóry wdział mnisie szaty w klasztorze Sāsanārakkha, w Malezji, i dostał od swojego nauczyciela nowe imię - Vilāsadhammika. W 2017, po raz wtóry zrzucił mnisie szaty. Od tamtej pory podróżuje po świecie robiąc filmy dokumentalne.

Artykuły o podobnej tematyce:

Sprawdź też TERMINOLOGIĘ


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: Facebook

Chcąc wykorzystać część lub całość tego dzieła, należy używać licencji GFDL: Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję lub/i modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.

gnu.svg.png

Można także użyć następującej licencji Creative Commons: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0

cc.png

Źródło: Przepisane z dokumentu dostarczonego przez autora.

Autor: Piotr Jagodziński

Image0001%20%281%29.png


Podoba Ci się ten artykuł? Dołącz do nas lub wesprzyj nas finansowo.
POMÓŻ FUNDACJI "THERAVADA"
(KRS: 0000464215, NIP: 5223006901, Regon: 146715622)
KONTO BANKOWE: 89 2030 0045 1110 0000 0270 1020