Mnisi po mojej lewej i prawej to tak naprawdę moi ochroniarze. Mogą wyglądać bardzo łagodnie i miło, ale uważajcie. W każdym razie witam na dzisiejszej mowie oraz medytacji na wstępie. Dlatego proszę wyłączcie telefony. Jeśli tego nie zrobicie, a one zadzwonią, będzie to słychać na całym świecie, to bardzo zawstydzające. Więc wyłączcie swoje telefony, ale też wyłączcie swoje mobilne umysły, co jest jeszcze ważniejsze. Wasze mobilne umysły ciągle biegają gdzieś dookoła. Musicie ich używać kiedy pracujecie, podróżujecie czy robicie cokolwiek innego. Ale teraz jest czas na to, żeby wylądować. Mówię tak, bo dzisiaj po południu wróciłem z Penangu. Więc teraz samolot ląduje i zatrzymuje się u celu, czyli właśnie tutaj. Wtedy możecie wyładować z samolotu wszystkie wasze cierpienia, bóle i móc cieszyć się spokojem głębokiej medytacji.

Dlatego jeśli chcecie, zamknijcie proszę oczy. Możecie nawet wyobrazić sobie jak zwalniacie. Tak jak samochód, który jechał z bardzo dużą prędkością, ale teraz skręca na podjazd waszego domu, dlatego może jechać bardzo wolno. A kiedy już zaparkujecie, możecie zarzucić hamulec i wyłączyć silnik. I być wolnym. Więc wiecie o czym mówię - silnik, czyli wasz umysł - myślenie, martwienie się, planowanie, pamiętanie, cały zgiełk, który czyni twój silnik gorącym. Teraz przekręcamy kluczyk i wyłączamy silnik. Wyjmujemy kluczyk i wkładamy do kieszeni na pół godziny. Parkujemy swój umysł w chwili obecnej, która tak naprawdę jest naszym domem.

Więc w tej przygotowawczej chwili obecnej po prostu odczuwacie doznania w waszym ciele. Nie tylko kotwiczy was to w chwili obecnej, ale pozwala mieć pewność, że spędzacie naprawdę dobrze czas ze swoim ciałem na samym początku medytacji, tak, że to ciało będzie czuło się komfortowo przez cały ten czas. Odrobina nieuważności na początku, brak wystarczającej troski, jest przyczyną bólu i irytacji później.

Więc jak teraz czują się wasze nogi? Czy na pewno są w komfortowej pozycji? Jeśli siedzicie na ziemi, w jaki sposób macie skrzyżowane nogi, czy jedna nie naciska zbyt mocno na drugą, tak że będzie cała obolała za kilka minut? Jeśli zwisają z krzesła, czy mają się komfortowo, czy trzeba je rozdzielić albo zmienić pozycję? Nawet tyłek może być bardzo obolały, jeśli jest tam jakaś fałda z ubrania albo jeśli nie jest w naprawdę bardzo komfortowej pozycji. Teraz jest czas, żeby się powiercić, żeby zająć naprawdę wygodną pozycję. Bądźcie naprawdę uważni wobec tych początkowych detali w medytacji, dopasowując waszą pozycję tak, żebyście czuli się naprawdę komfortowo, to jest niesamowicie ważne.

Potem wasza klatka piersiowa, szczególnie ramiona. Czasem coś nosimy, mamy trudności i napięcia w naszych ramionach i rękach. Spróbujcie przenieść uwagę do wewnątrz tych mięśni w obrębie ramion, i sprawdźcie, czy możecie sprawić żeby się zrelaksowały. Puścić całe napięcie. Rozluźnić wszystkie supły. Odprężyć wszystkie miejsca napięcia. Wystarczy pomyśleć o odprężaniu, rozluźnianiu, uwalnianiu. Już same te słowa powodują relaksacje, której potrzeba ciału. I nawet nie ma znaczenia w jakiej pozycji są ramiona i ręce, wystarczy, że jest im wygodnie. I na końcu twoja głowa. Upewnij się, że nie ciąży w żadną stronę. Zbyt wychylona w przód spowoduje ból szyi, za bardzo w tył - będzie niekomfortowo. Po prostu wyczujcie, gdzie jej jest najlepiej.

Jednym z ostatnich miejsc do sprawdzenia - szczególnie, jeśli jesteście bardzo spięci - ukazuje się to jako napięcie w mięśniach wokół oczu i ust. Tak więc te mięśnie na twarzy, które pokazują, czy się boisz, czy jesteś zdenerwowany, zmęczony czy cokolwiek innego - sprawdź, czy możesz rozluźnić wszystkie te mięśnie. Naprawdę pozwolić im być, aż cała twarz się zrelaksuje. Wykonując to wstępne ćwiczenie, pomagamy równocześnie naszemu umysłowi w zrelaksowaniu się. Świat umysłu staje się rozluźniony, spokojny i zaczyna czuć się komfortowo. Więc cokolwiek z przeszłości czy przyszłości naciska na ciebie, jakiekolwiek problemy z życia tak, jak supły w ciele - to są supły w umyśle - rozwiąż je, poluźnij je na chwilę. Medytacja to nie czas na rozwiązywanie problemów - to czas na to, żeby odpuścić i zaznać spokoju, żeby mieć wakacje. Wakacje w spokoju chwili obecnej.

Więc kiedy ciało jest naprawdę zrelaksowane, następną rzeczą jest odpuszczenie całej przeszłości, i całej przyszłości. Nie wiem, skąd przychodzicie, nie wiem też, gdzie zmierzacie, ale wiem, że właśnie teraz jesteście tutaj. Wasze ciało jest tutaj, sprowadźcie też tutaj swój umysł. Tu w tej chwili, w tym miejscu. I przenieście całą swoją uwagę po prostu na bycie tutaj. Bez przeszłości, bez przyszłości, po prostu będąc tutaj. To jedyne miejsce, w którym kiedykolwiek znajdziecie spokój.

Po prostu bądźcie w chwili obecnej. Jeśli umysł zaczyna wędrować w przeszłość, albo myśleć o waszej przyszłości, po prostu sprowadźcie go z powrotem. Pamiętajcie że to jedyny czas który macie, więc po prostu tu bądźcie. Jeśli chcecie spokoju, odpuście przeszłość i przyszłość, to nie wasza sprawa. Teraz jedyne co dla was ważne to co dzieje się teraz. I w chwili obecnej zrelaksujcie wszystko tak, jak relaksujecie ciało. Rozwiążcie wszystkie supły związane z czasem. Poluźnijcie wszystkie napięcia, które wciągają was w przyszłość albo przeszłość. To tak jakby odwiązać linę, która wciąga cię w przeszłość, jak rozwiązać linę, która ciągnie cię w przyszłość. Tak, że nie ma już nic, co cię popycha albo ciągnie, po prostu jesteś tutaj.

Odpuśćcie też wewnętrzne komentowanie. Tak samo jak zachowujecie ciszę na zewnątrz, sprawdźcie, czy możecie wstrzymać ten umysł, który mówi. Tak, że macie w umyśle tylko tę chwilę, bez rozmawiania z nią.

Zbliżamy się do końca medytacji. Jak się czujecie? Jak to jest - wewnątrz - po medytacji? Jak wiele spokoju odczuwacie? Jak jesteście zrelaksowani i wolni? To ważne żeby wiedzieć, jakie są rezultaty w ciele i umyśle, po trzydziestominutowej medytacji. Tak właśnie działa medytacja. Jeśli cenimy to, co ona robi, będziemy jej robić więcej. Staniemy się spokojnymi, szczęśliwymi istotami ludzkimi.

Teraz trzy razy uderzę w dzwon tak, jak zwykle. Nie spieszcie się, usłyszcie każdy dźwięk dzwonu. A kiedy trzeci odgłos ucichnie, wyjdźcie z medytacji.
W porządku, ułóżcie się z powrotem wygodnie. Poprawcie nogi, plecy, podrapcie co musicie.

O autorze

brahm.jpg

Brahmavamso Ajahn
zobacz inne publikacje autora

Czcigodny Ajahn Bramhavamso Mahathera (znany jako Ajahn Brahm), właściwie Peter Betts, urodził się w Londynie 7 sierpnia 1951 roku. Obecnie Ajahn Brahm jest opatem klasztoru Bodhinyana w Serpentine w Australii Zachodniej, Dyrektorem ds. Duchowych Buddyjskiego Towarzystwa Stanu Australia Zachodnia, Doradcą ds. Duchowych przy Buddyjskim Towarzystwie Stanu Wiktoria, Doradcą ds. Duchowych przy Buddyjskim Towarzystwie Stanu Australii Południowej, Patronem Duchowym Bractwa Buddyjskiego w Singapurze oraz Patronem Duchowym ośrodka Bodhikusuma Centre w Sydney.

Artykuły o podobnej tematyce:

Sprawdź też TERMINOLOGIĘ


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: Facebook

Chcąc wykorzystać część lub całość tego dzieła, należy używać licencji GFDL: Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję lub/i modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.

gnu.svg.png

Można także użyć następującej licencji Creative Commons: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0

cc.png

Oryginał można znaleźć na tej stronie: https://www.youtube.com/watch?v=Ev6KK5M38r4&feature=youtu.be&t=3m4s

Źródło: Dhammaloko Meditation

Tłumaczenie: Marcin Sulski

Image0001%20%281%29.png


Redakcja portalu tłumaczeń buddyjskich: http://SASANA.PL/