Dostroić się do oddechu Wskazówki, jak medytować dane przez Bhante Thanissaro, zwłaszcza co robić z oddechem i jak odnieść to do całości Ścieżki buddyjskiej.
Jak i dlaczego? Autor w zwięzły i wnikliwy sposób wyjaśnia, dlaczego warto sobie zadać dwa podstawowe pytania na temat medytacji.
Obserwator Do utrzymania umysłu w równowadze konieczna jest umiejętność obserwowania: trzeba być tak precyzyjnie spostrzegawczym, jak to tylko możliwe. Thanissaro Bhikkhu wyjaśnia, że to właśnie szczegóły liczą się w medytacji, drobiazgi, i jeśli nie skupia się na nich uwagi, a jedynie zachowuje pozory, to wiele się traci.
Obserwuj to, co robisz Czym są intencje i jak wpływają na działania? I dlaczego nauki na temat działania są czymś, co wyróżnia buddyzm? Autor przybliża nam te kwestie w doskonałym artykule.
Po pierwsze szczodrość Esej na temat podstawowego podejścia do życia z punktu widzenia nauk Buddhy
Rozsądny a osądzający Podczas medytacji nie powinniśmy osądzać tego, czego w sobie nie lubimy, ale próbować się nauczyć cierpliwości i tego, jak patrzeć na nielubiane rzeczy wystarczająco długo, by poradzić sobie z nimi w rozsądny sposób, czyli przez zrozumienie
Skąpani w oddechu Jak zmienić postrzeganie oddechu, żeby mógł on swobodnie przepływać przez ciało i żeby pojawiło się uczucie pełni? Thanissaro Bhikkhu tłumaczy, że można odwrócić sytuację i pomyśleć, że to oddech nas otacza, że jesteśmy w nim zanurzeni, co w konsekwencji pomaga rozluźnić napięcia i rozpuścić blokady.
To, co nieosiągalne Jedną z największych trudności, jakie sobie stwarzamy, to obraz samego siebie. Zauważamy, że trudno robić rzeczy, które są dla nas dobre, a łatwo takie, które nam szkodzą, dochodzimy więc do wniosku, że z natury jesteśmy leniwi albo że leniwa część umysłu to nasze prawdziwe „ja”, bo używanie pozostałej części oczywiście wymaga wysiłku.
Tylko wyobraź to sobie Thanissaro Bhikkhu wyjaśnia, jak posługiwać się wyobraźnią, żeby rozwijać skupienie. Polega to na tym, że trzeba pozwolić zawładnąć wyobraźnią umiejętności, którą chcesz rozwijać, a do tego potrzebne są cztery kroki.
Umysł – twórca historyjek Czasami zdarza się, że nie możemy sobie poradzić z narracją, którą umysł wciąż odtwarza. Z tego artykułu dowiemy się, że często pomocną w takiej sytuacji okazuje się nie ta część medytacji, która jest związana z oddechem, ale inna, związana z rozwijaniem miłującej dobroci, współczucia, wdzięczności i spokoju.
W dobrym nastroju Mowa Thanissaro Bhikkhu o tym, że nie osiągniemy dobrych rezultatów w medytacji, jeśli umysłu nie cechuje radość, cierpliwość i mądrość. Te cechy są jak nasiona – pozwalają medytacji się rozwijać. Każdy z nas ma w umyśle dobre właściwości i mnóstwo rzeczy, o których może myśleć, by wprawić się w dobry nastrój.
Wejdź w kontakt z teraźniejszością Często, gdy próbujemy medytować i pozostawać w chwili obecnej, okazuje się, że uniemożliwia nam to pojawienie się przeszkód, na przykład w postaci żądzy, gniewu, strachu lub bólu. Thanissaro Bhikkhu wyjaśnia, jak sobie wtedy radzić, bo czasem, zanim przyjdzie uspokojenie, trzeba najpierw sprostać trudnościom.
Zadowolenie z praktyki