Tytuł: Pytania na temat umiejętności

O autorze: Thanissaro Bhikkhu

Wersja pdf: pdf2.jpg

zobacz źródło

print

Wersja epub: epub.jpg

bz_0059.jpg

Buddha nie był typem nauczyciela, który zwyczajnie odpowiadał na pytania. Uczył on także, jakie pytania zadawać. Rozumiał siłę pytań: to, że nadają one kształt lukom w wiedzy pytającego i narzucają ten kształt – słuszny lub nie – odpowiedziom, które miałyby wypełnić te luki. Właściwa informacja może przybrać niewłaściwy kształt, jeśli zostanie użyta do odpowiedzenia na niewłaściwe pytanie. Jeśli następnie użyjesz tej odpowiedzi jako narzędzia, to z pewnością zastosujesz ją w niewłaściwych sytuacjach i uzyskasz niewłaściwe wyniki.

Dlatego Buddha starannie wyłożył naukę pytań, opisującą które pytania - i w jakiej kolejności – prowadzą do wolności, a które nie. Jednocześnie wygłaszał on swoje mowy w formie „pytanie – odpowiedź”, dzięki czemu miał całkowitą pewność jakiego rodzaju pytania będą przez niego wyjaśniane.

Jeśli więc szukasz w naukach Buddhy odpowiedzi i chcesz z nich jak najwięcej wyciągnąć, powinno być dla ciebie jasnym, jakie pytania chcesz zadać oraz sprawdzić, czy pokrywają się one z pytaniami, na jakie nauki miały pierwotnie odpowiadać. Dzięki temu odpowiedzi nie wywiodą cię na manowce.

Dobrym przykładem jest nauka o braku istoty (anatta). Wielu uczniów interpretuje ją jako odpowiedź Buddhy na dwa pytania, które najczęściej zadawano w historii poważnych rozważań: „Kim jestem?” i „Czy posiadam prawdziwe «ja»?”. W świetle tych pytań wydaje się, że nauka Buddhy jest nauką o nieistnieniu ja, odpowiadając na oba pytania albo „bezwarunkowo nie”: „ja” nie istnieje, albo „warunkowo nie”: nie istnieje osobne „ja”. Kiedy jednak pewnego razu Buddhę spytano wprost, czy istnieje „ja”, odmówił odpowiedzi, tłumacząc, że powiedzenie „tak” lub „nie” prowadziłoby w tym przypadku do stworzenia ekstremalnych form błędnego poglądu, blokujących drogę do przebudzenia. Odpowiedź „tak” lub warunkowe „nie” prowadziłaby do stworzenia przywiązania: nadal lgnąłbyś do takiego poczucia „ja”, jakie zdefiniowałeś. Bezwarunkowe „nie” skutkowałoby zdziwieniem i wyalienowaniem, ponieważ czułbyś, że zaprzeczono twojemu najgłębszemu poczuciu wartości wewnętrznej.

Pytanie „kim jestem?” trafiło na listę pytań, na które nie ma dobrej odpowiedzi. Prowadzą one do stanu, który

jest zagłębianiem się w poglądy, nieprzepastne poglądy, nieprzeniknione poglądy, targanie poglądami, oplatanie się poglądami, jarzmo poglądów. Przez to jarzmo poglądów, o mnisi, niepouczony, pospolity człowiek nie jest wyzwolony od narodzin, starości, śmierci, żalów, lamentów, krzywd, smutków i rozpaczy.

Sabbāsava Sutta (MN.002 - Mowa o wszystkich skazach)

Innymi słowy, jakakolwiek próba udzielenia odpowiedzi na te pytania jest nieumiejętnym działaniem, blokującym drogę do prawdziwej wolności.

Skoro celem nauki o braku istoty nie jest więc udzielanie odpowiedzi na pytania, na jakie pytania ona odpowiada? Podstawowe: „Co jest umiejętne?” Tak naprawdę wszystkie nauki Buddhy stanowią bezpośrednią lub niebezpośrednią odpowiedź na to pytanie. Jego wielkim odkryciem było to, że cała nasza wiedza i niewiedza, cała odczuwana przez nas przyjemność i ból, pochodzą z naszych działań, naszej kammy. Tak więc poszukiwanie prawdziwej wiedzy i prawdziwej szczęśliwości sprowadza się do kwestii umiejętności. W tym przypadku dokładne pytanie brzmi: „Czy identyfikacja z ja jest umiejętna?”. A odpowiedź brzmi: „Tylko do pewnego stopnia”. Istnieją obszary, w których potrzebujesz zdrowego poczucia „ja”, aby działać umiejętnie. Mądrze jest utrzymać w nich to poczucie „ja”. Ale stopniowo, podczas gdy umiejętne zachowanie będzie się stawać Twoją drugą naturą, a Twoja wrażliwość będzie się rozwijać, zauważysz, że nawet najdelikatniejsza identyfikacja z „ja” jest szkodliwa i stresująca. Dlatego musisz ją puścić.

Jak w przypadku każdej innej umiejętności, i tu na drodze do mistrzostwa pojawiają się określone stopnie. A ponieważ zadawanie pytania jest pewnym rodzajem działania, zadawane pytania powinny nie tylko rozpocząć się od poruszenia kwestii umiejętności, ale też powinny być umiejętne same w sobie – tak, aby podejście do danej kwestii było umiejętne. Każdy stopień umiejętnego działania według Buddhy został więc zdefiniowany przez zestaw pytań kierujących twoją uwagę i kształtujących twoje myślenie w jak najbardziej strategicznym kierunku. Pytania, które zaleca Buddha, można właściwie uznać za mapę praktyki: rozpoczynasz od pytań, które zakładają istnienie „ja” i korzystasz z tego założenia, aby zmotywować się do coraz bardziej umiejętnego działania. Dopiero po tym, jak osiągniesz odpowiedni poziom umiejętności, pytania zaczną dekonstruować twoje poczucie „ja”, ustalając, jakie rzeczy wskazujesz jako swoje „ja” i pokazując, że tak naprawdę nie są one tobą. Kiedy zabraknie innych możliwości, czynność identyfikacji z „ja” nagle się zatrzyma – a umysł otworzy się na wolność. Jeśli więc umiejscowisz naukę o braku istoty we właściwym dla niej kontekście – konkretnym schemacie pytań – zauważysz, że nie jest ona niewłaściwą odpowiedzią wynikającą z niewłaściwie postawionego pytania. Jest ona raczej wspaniałym narzędziem prowadzącym do wyzwolenia.

Buddha na sam początek zaleca zadanie nauczycielowi poniższych pytań: „Co jest umiejętne? Co jest nieumiejętne? Jakie działanie, jeśli je podejmę, spowoduje na dłuższą metę moją krzywdę i cierpienie? A jakie działanie, jeśli je podejmę, spowoduje na dłuższą metę mój dobrobyt i szczęście?” Mimo że dwa ostatnie pytania wprowadzają pojęcia „ja” i „mój”, to nie ma nacisku na te pojęcia. Nacisk został położony na działanie, na rozwijanie umiejętności, na wykorzystywanie twojego zainteresowania dla „ja” i „mojego dobrobytu” do skierowania twoich działań w stronę prawdziwego szczęścia.

Odpowiedzi Buddhy na te wstępne pytania przypominają kurs przetrwania w dziczy. Najpierw pojawiają się nakazy i zakazy. Instruktor przetrwania powie: „Jeśli zacznie na ciebie szarżować łoś, uciekaj. Jeśli niedźwiedź, nie”. Odpowiadające temu nakazy i zakazy Buddhy to dziesięć wskazówek dotyczących ciała, mowy i umysłu. Wskazówki dotyczące ciała to: nie zabijaj, nie kradnij, nie prowadź niewłaściwego życia seksualnego. Wskazówki dotyczące mowy: nie kłam, nie obgaduj, nie obrażaj, nie zajmuj się bezmyślną paplaniną. Dla umysłu: porzuć chciwość, porzuć niechęć, kultywuj właściwe poglądy. To są podstawowe zasady Buddhy pozwalające twojemu szczęściu na przetrwanie. Wiele z jego nauk po prostu rozwija tych dziesięć punktów.

Ale, jak powiedziałby ci każdy instruktor, do przetrwania potrzebne jest więcej niż tylko podstawowe zasady. Musisz uważać na luki, które nie zostały opisane w zasadach. Musisz nauczyć się wykorzystywać swoje siły, spostrzegawczość, wyobraźnię i pomysłowość, aby pozbyć się nieumiejętnych nawyków i stworzyć nowe nawyki, które wypełnią powstałe puste miejsca. Dzięki temu będziesz mógł wygodnie żyć w dziczy, szanując niedźwiedzie, łosie i inne otaczające cię niebezpieczeństwa bez poczucia, że jesteś przez nie przytłoczony.

To samo jest prawdą w odniesieniu do umiejętności Buddhy: oprócz przestrzegania nakazów i zakazów musisz nauczyć się, jak wykorzenić przyczyny nieumiejętnego zachowania, tak abyś mógł osiągnąć biegłość we wszystkich obszarach życia, nawet tych, do których nie odnoszą się nakazy i zakazy. Istnieją trzy przyczyny nieumiejętnego zachowania: chciwość, niechęć i ułuda. Złudzenie jest najbardziej podstępne, ponieważ zaślepia cię na samo swoje istnienie. Jedynym sposobem, aby to przezwyciężyć, jest nieugięte obserwowanie, przyglądanie się swoim działaniom w kategoriach przyczyny i skutku, ocenianie ich krótko- i długoterminowych skutków dla ciebie i dla innych.

A to wymaga nauczenia się zadawania właściwych pytań. Za każdym razem, kiedy chcesz podjąć działania, zapytaj siebie: „Działanie, które chcę podjąć: czy prowadziłoby ono do krzywdy dla mnie samego, do krzywdy dla innych, czy do obu? Czy jest to działanie nieumiejętne, z przykrymi skutkami, przykrymi wynikami?” Jeśli przewidujesz krzywdę, nie podejmuj działania. Jeśli nie przewidujesz krzywdy, kontynuuj i działaj. Podczas działania zapytaj siebie, czy nie ma ono żadnych nieprzewidzianych złych konsekwencji. Jeśli takie konsekwencje są, zatrzymaj się. Jeśli ich nie ma, kontynuuj działanie. Po zakończeniu działania przyjrzyj się jego faktycznym krótko- i długoterminowym skutkom. Jeśli krzywdę spowodowały słowa lub czyny, opowiedz o tym doświadczonemu praktykującemu przyjacielowi, który podąża ścieżką (po to Buddha założył Sanghę) i wysłuchaj rady tej osoby. Jeśli błędne działanie było wyłącznie aktem umysłu, postaraj się rozwinąć zdegustowanie dla takiego rodzaju myślenia. W obu przypadkach postanów, że nigdy nie powtórzysz tego samego błędu, i wykorzystaj swoją pomysłowość, aby trzymać się tego postanowienia. Jeśli jednak długoterminowe skutki pierwotnego działania nie przyniosły krzywdy, czerp radość i satysfakcję z podążania właściwą ścieżką i kontynuuj swój trening.

Trzymanie się tego sposobu zadawania pytań sprzyja dwóm głównym skutkom. Po pierwsze, staniesz się bardziej wrażliwy na swoje działania i będziesz bardziej respektować ich skutki, zarówno w teraźniejszości, jak i w miarę upływu czasu. W odróżnieniu od dziecka, które mówi „to już było złamane, kiedy na to nadepnąłem”, ty zdajesz sobie sprawę z tego, kiedy psujesz jakieś obiekty – fizyczne lub umysłowe – a kiedy nie. Jednocześnie zyskujesz władzę nad wzorcami działania i skutku. Stajesz się coraz lepszy w radzeniu sobie z różnymi rzeczami bez psucia ich, a to z kolei sprzyja zdrowemu poczuciu „siebie” i „ja”, opartemu na umiejętnościach. Twoje poczucie „ja” staje się wystarczająco dobroduszne, aby swobodnie przyznawać się do błędów, wystarczająco dojrzałe, aby się z nich uczyć, wystarczająco szybkie, aby zauważać natychmiastowe skutki twoich działań, a jednocześnie wystarczająco cierpliwe, aby dążyć do osiągnięcia długoterminowych celów. To „ja”, ufające sile swojej spostrzegawczości, posiada również skromność niezbędną do uczenia się z doświadczenia i porad innych.

Powyższe dwa skutki – wrażliwość na efekty swoich działań i właściwe poczucie „ja” – umożliwią ci osiągnięcie takiego poziomu koncentracji umysłowej, który będzie solidny i wartościowy. Przezwyciężysz przeszkodę, którą stanowi niepewność, co jest umiejętne, a co nieumiejętne. Będziesz też w stanie rozwinąć umiejętne cechy, niezbędne do osiągnięcia koncentracji umysłu. Podczas gdy skoncentrowana uwaga się rozwija, dzieje się ciekawa rzecz: twoja wrażliwość na działania i poczucie „ja” stykają się ze sobą. Zaczniesz postrzegać swoje „ja” nie jako obiekt, ale jako czynność, proces „tworzenia «ja»” i „tworzenia «moje»”, podczas którego wciąż na nowo tworzysz poczucie, kim jesteś. Zaczniesz też zauważać, że to tworzenie „ja”, nawet jeśli owocuje najbardziej umiejętnym „ja”, jakie mogło powstać, nieuchronnie prowadzi do stresu.

Dlaczego? Ponieważ jakiekolwiek poczucie „ja” lub „moje” zawiera w sobie lgnięcie – nawet kiedy Twoja koncentracja jest dostrojona do poczucia nieskończonej świadomości – a każde lgnięcie jest stresujące. Musisz więc oduczyć się nawyku tworzenia „ja” i „moje”, aby w najwyższym stopniu rozwinąć umiejętne działanie. A żeby to zrobić, potrzebny jest kolejny zestaw pytań.

Są to pytania, które wprowadzają strategię braku istoty. Buddha zaleca skoncentrowanie się na jakimkolwiek zjawisku, wokół którego możesz wyczuć „ja” lub „moje” i zadanie serii pytań, zaczynając od: „Czy to jest stałe, czy niestałe?”. Jeśli identyfikujesz się ze swoim ciałem, spójrz na nie. Zobaczysz, że staje się ono głodne i spragnione, że się starzeje, a jego przeznaczeniem jest choroba i śmierć. „A czy coś niestałego powoduje spokój czy stres?” Przyjrzysz się staraniom, aby znaleźć stałe szczęście oparte na ciele, a zobaczysz, jak bardzo jest to stresujące. „Czy trafne jest więc postrzeganie tego, co jest niestałe, stresujące, podlegające zmianom jako: «To moje. To moje „ja”. To jest to, czym jestem»?.”

Kontynuuj ten sposób badania, kierując się do wewnątrz, przez kolejne warstwy zdarzeń fizycznych i umysłowych, aż do momentu, kiedy będziesz w stanie zająć się sztabem głównym: „ja”, które zarządza nie tylko stabilnością koncentracji, ale także wewnętrznym dialogiem składającym się z pytań i odpowiedzi. Umocniony dzięki poczuciu stabilności i spokoju, wynikającemu z silnej koncentracji, możesz teraz rozpocząć dekonstrukcję tego „ja” bez obaw o to, co stanie się, kiedy już go nie będzie. A kiedy dekonstrukcji ulegną intencje składające się na to „ja”, stanie się coś dziwnego. Wygląda to tak, jak gdybyś wyciągnął najważniejszą nić spajającą tkaninę, i teraz wszystko rozwiązuje się samo. Opada wszystko, do czego można by lgnąć. Pozostaje całkowita, absolutna wolność - wolna od czasu i przestrzeni, od „ja” i „nie-ja”, bo zarówno „ja”, jak i „brak-ja” są jedynie percepcjami, które wolność ta przekracza.

Jeśli doświadczyłeś tej wolności choćby przez jeden pouczający moment, to docenisz zręczność, z jaką nauka o braku istoty odpowiada na pytanie „co jest umiejętne”? i zrozumiesz, dlaczego Buddha zalecał pominięcie pytania „kim jestem?”. Po pierwsze, nie doprowadziłoby cię ono do tej wolności, a mogłoby nawet jej zaszkodzić. Twoje „ja” jest bowiem czynnością i jakakolwiek próba zdefiniowania go przed opanowaniem procesów związanych z czynnościami doprowadziłaby do tego, że goniłbyś cienie, nie koncentrując się na prawdziwej pracy do wykonania. Jakakolwiek próba dekonstrukcji twojego „ja”, zanim stanie się ono zdrowe i dojrzałe, doprowadziłoby do uwolnienia neurotyczności i niepewności: po prostu uciekałbyś od nieuporządkowanych, źle zarządzanych części twojego życia. Dodatkowo jakakolwiek odpowiedź na pytanie „kim jestem?” zupełnie nie nadawałaby się do opisu wolności, którą właśnie odnalazłeś, ponieważ stanowi ona osobny wymiar, w którym nie obowiązują pojęcia „ja”, „nie-ja”, „jestem”, „nie jestem”.

Jedyne pytanie, jakie cię jeszcze zajmuje, to pytanie o sposób usunięcia istniejących nadal przyczyn nieumiejętnego działania, ukrytych w umyśle. Jak obiecuje Buddha, kiedy tylko je wykorzenisz, nic nie będzie już stało na drodze do pełnej i ostatecznej wolności. W stanie takiej wolności umysłowi nie brakuje niczego i nie ma on niczego w nadmiarze. Nie istnieją złudzenia, które mogłyby ukształtować palące pytanie. Nie istnieją też chciwość ani awersja, które wyposażyłyby je w kły. Pozostają tylko pytania bonusowe: w jaki sposób możesz najlepiej wykorzystać umiejętności, które rozwinąłeś, i jak posługiwać się nimi dla pożytku świata.

O co jeszcze mógłbyś zapytać?


Artykuły o podobnej tematyce:

Sprawdź też TERMINOLOGIĘ


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: BlinkListblogmarksdel.icio.usdiggFarkfeedmelinksFurlLinkaGoGoNewsVineNetvouzRedditYahooMyWebFacebook

gnu.svg.png

Chcąc wykorzystać część lub całość tego dzieła, należy używać licencji GFDL:

Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję lub/i modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.3 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.


cc.png

Można także użyć następującej licencji Creative Commons:
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0


sasana_banerros.jpg

POMÓŻ FUNDACJI "THERAVADA"
(KRS: 0000464215, NIP: 5223006901, Regon: 146715622)

KONTO BANKOWE: 89 2030 0045 1110 0000 0270 1020


Oryginał można znaleźć na tej stronie: http://www.accesstoinsight.org/lib/authors/thanissaro/questions.html

Źródło: ©2001 Thanissaro Bhikkhu via Access to Insight

Tłumaczenie: Olga Niziołek