Tytuł: Mowa o Dhaniya

O autorze: Hubert Kowalewski

Wersja pdf: pdf2.jpg

zobacz źródło

print

Wersja epub: epub2.jpg

Snp.1.02

Dhaniya Sutta

Mowa o Dhaniya

Tłumaczenie: Hubert Kowalewski

alternatywne tłumaczenie:


[Dhanija:]1
Ryż przyrządzony,
Mleko gotowe.
Mieszkam z bliskimi
Na brzegach rzeki Mahi.
Dach mej chaty mocny,
A ognisko płonie;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Budda:]
Wolny od gniewu,
Wolny od ślepego uporu,2
Mieszkam na brzegach Mahi
Tylko przez jedną noc.
Dach mej chaty stoi otworem,
A ognisko – zgaszone;3
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Dhanija:]
Nie ma tu komarów,
Nie ma gzów.
Bydło pasie się na łąkach,
Gdzie rosną bujne trawy.
Mogą stać na deszczu, jeśli ten nadejdzie;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Budda:]
Mam tratwę mocną, solidną.4
Przeprawiłem się nią
I dotarłem na daleki brzeg,
Pokonałem powódź.
Teraz nie potrzeba już tratwy;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.5

[Dhanija:]
Moja żona jest mi posłuszna
I sumienna; jest piękna
I żyje ze mną od dawna.
Nie słyszałem o niej złego słowa;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Budda:]
Mój umysł mi posłuszny,
Uwolniony i ujarzmiony,
Pielęgnuję go od dawna;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Dhanija:]
Zarabiam na swoje utrzymanie.
Moi synowie żyją w zgodzie,
Nie cierpią chorób.
Nie słyszałem o nich złego słowa;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Budda:]
Nikt mnie nie zatrudnia,6
Wędruję po całym świecie,
Mą nagrodą – Przebudzenie.
Nie potrzeba innej zapłaty
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Dhanija:]
Mam krowy, mam młode byki,
Krowy cielne i krowy ocielone;
Mam wielkiego byka, przywódcę stada.
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Budda:]
Nie mam krów, nie mam młodych byków,
Nie mam krów cielnych, ni krów ocielonych;
Nie mam wielkiego byka, przywódcy stada;7
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Dhanija:] Paliki wkopane głęboko, solidne,
Postronki nowe i mocno splecione,
Więc nawet młode byki ich nie zerwą;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

[Budda:]
Zerwałem me więzy
Jak wielki byk,
Jak wielki słoń,
Co zrywa gnijącą winorośl,
Nigdy więcej nie będę w łonie;
Więc śmiało, bogu deszczu,
Zsyłaj ulewę.

Z wielkiej chmury spadł deszcz,
Zalał niziny i wzgórza.
Dhanija, gdy usłyszał
Ulewę boga deszczu,
Rzekł:
„Jak wielkie nasze szczęście,
Że spoglądaliśmy na Błogosławionego!
Udajemy się do niego,
Do Tego, Który Widzi,
Po schronienie.
Zechciej być nam nauczycielem,
Wielki Mędrcze.
Moja żona i ja jesteśmy ci posłuszni.
Prowadźmy święte życie
Pod wodzą Tego, Który Właściwie Odszedł.
Udajmy się na daleki brzeg
Starości i śmierci,
Połóżmy kres
Cierpieniu i bólowi”.

[Mara:]8
Ci, co mają dzieci,
Radują się dziećmi.
Ci, co mają bydło,
Radują się bydłem.
Radość człowieka
Bierze się z posiadania,
Gdyż ci, co nie posiadają,
Nie radują się.

[Budda:] Ci, co mają dzieci,
Smucą się przez dzieci.
Ci, co mają bydło,
Smucą się przez bydło.
Smutek człowieka
Bierze się z posiadania,
Gdyż ci, co nie posiadają,
Nie smucą się.


Powrót do Tipiṭaki


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: BlinkListblogmarksdel.icio.usdiggFarkfeedmelinksFurlLinkaGoGoNewsVineNetvouzRedditYahooMyWebFacebook

gnu.svg.png

Chcąc wykorzystać część lub całość tego dzieła, należy używać licencji GFDL:

Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję lub/i modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.3 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.


cc.png

Można także użyć następującej licencji Creative Commons:
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0


sasana_banerros.jpg

POMÓŻ FUNDACJI "THERAVADA"

(KRS: 0000464215, NIP: 5223006901, Regon: 146715622)

KONTO BANKOWE: 89 2030 0045 1110 0000 0270 1020


Tłumaczenie: Hubert Kowalewski