KLIKNIJ TUTAJ - POSŁUCHAJ NA SOUNDCLOUDZIE

Ajahn Suwat często zalecał, by za każdym razem, tuż przed medytacją, wprowadzać się w dobry nastrój. Wielu z nas może uznać, że to zalecenie jest odwróceniem porządku praktyki, bo przecież po to właśnie medytujemy, żeby mieć dobry nastrój, a tymczasem Ajahn Suwat namawia, by mieć taki już wcześniej. Ale jeśli chwilę się zastanowisz, to zrozumiesz, że nie może być mowy o naprawdę dobrych rezultatach w medytacji, jeśli umysłu nie cechuje radość, cierpliwość i mądrość. To cechy, które działają jak nasiona – pozwalają medytacji się rozwijać. Nie zaczynamy praktyki z pustymi rękoma. W umyśle jest wiele dobrych właściwości i mnóstwo rzeczy, o których możemy myśleć, by wprawić się w dobry nastrój.

To dlatego przed rozpoczęciem każdej medytacji mamy recytację o miłującej dobroci. Dobrze jest pomyśleć o życzliwości. Obserwujesz siebie, gdy rozprzestrzeniasz myśli przepełnione życzliwością, dzięki czemu dobrze się ze sobą czujesz. Nie jesteś przecież całkowicie samolubny, gniewny czy mściwy, nic podobnego. Masz w sobie jakieś dobro, które staje się twoim kapitałem początkowym. Tak jak w przypadku każdej inwestycji, musisz mieć od czego zacząć. Jeśli nie masz pieniędzy, to przynajmniej masz siłę lub inteligencję. Inwestujesz którąkolwiek z dobrych rzeczy. W taki sposób się rozwijają.

Więc kiedy siadamy do medytacji, staramy się uczynić umysł cierpliwym, wynieść go ponad codzienne troski i zmartwienia, a następnie sprowadzić go do obiektu medytacji. W taki życzliwy sposób możesz skupić się na oddechu lub jakimkolwiek innym obiekcie.

Dobry nastrój wpływa też korzystnie na oddech. Jeśli jesteś sfrustrowany oddechem lub medytacją, to możesz spodziewać się psikusów z ich strony – będzie ci o wiele trudniej pozostawać z oddechem. Myśl więc w taki sposób, który pomaga przygotować umysł na medytację, wprowadza go w odpowiedni nastrój. To jest pierwsza część sukcesu – chanda, czyli pragnienie medytacji. Chcesz medytować. Czujesz, że masz skłonność do medytacji, że jest ona dla ciebie czymś atrakcyjnym.

Kiedy siadasz z uczuciem zniechęcenia do medytacji, to nie zmuszaj się. Przypomnij sobie, że praktykujesz, bo są ku temu dobre powody. Pomyśl o sposobach na to, by medytacja stała się interesująca i zabawna. Możesz robić z oddechem wszystko. Przypomnij sobie mowy Ajahna Lee: kiedy określał różne poziomy oddychania, rzadko kiedy się powtarzał. Zawsze znajdował coś nowego, coś innego w swojej praktyce. Nie musimy uczyć się na pamięć wszystkich jego sposobów na analizowanie oddechu. Oczywiście powinniśmy ich spróbować, ale należy też przyglądać się własnym sposobom badania energii oddechu i wychwytywać, co na nas działa, a co nie. Kiedy jesteś przygnębiony, jaki oddech dodaje ci energii i podnosi na duchu? Kiedy jesteś rozemocjonowany, jaki oddech cię uspokaja? Kiedy jesteś leniwy, jaki oddech cię motywuje? Kiedy jesteś spięty, jaki oddech cię relaksuje? Jest wiele do odkrycia, a ten proces jest na tyle pochłaniający, że nie ma potrzeby zmuszania się lub używania bata.

Dzięki temu umysł może być w dobrych stosunkach z oddechem – oddech może być odpowiedni – więc łatwiej się uspokoić. Dlatego zawsze przed medytacją oceń, w jakiej formie jest umysł.
Nie pozwól myślom frustracji czy zniechęcenia przejąć nad nim kontroli. Dalajlama stwierdził kiedyś, że najbardziej zaskakująca u ludzi Zachodu jest ich nienawiść do samych siebie. Powiedział, że w Tybecie tylko wioskowi głupcy czują do siebie nienawiść. Oczywiście powiedział to z uśmiechem, ale to dość surowy osąd. I zauważyłem, że tak jest również w Tajlandii. Być może już nie tak bardzo, bo zmiany kulturowe uczą ludzi nienawiści do siebie i niezadowolenia z siebie. Współczesna kultura jest przepełniona obrazami piękna i sukcesu materialnego, którym nikt nie jest w stanie dorównać. W tradycyjnej kulturze jedną z podstawowych ludzkich umiejętności była zdolność do dobrego samopoczucia, kochania siebie, życzenia sobie dobrze i inteligentnego działania. Tylko nierozumni ludzie nienawidzili siebie, a teraz ten rodzaj głupoty jest przeważający we współczesnym świecie. Bądź ostrożny, bo łatwo go podchwycić.

Umysł ma zdolność wytworzenia każdego nastroju. Czasem po prostu wystarczy usiąść i przyjrzeć się myślom w swojej głowie, uczyć się, jak używać siły myśli – nie po to, by siebie niszczyć, jak wielu z nas robi, ale żeby była podporą medytacji – to może czynić wielką różnicę. Często myślimy, że medytacja polega na wyłączeniu myślenia. Cóż, musisz nauczyć się, jak poprawnie myśleć, zanim uda ci się umiejętnie wyłączyć myślenie.

Jeśli myślisz w samoniszczący sposób, który jest wyjątkowo szkodliwy, i po prostu nagle przestaniesz, to tak, jakbyś wjechał ciężarówką w ścianę. Możesz wypaść przez przednią szybę lub mocno ucierpieć. Ale jeśli nauczysz się myśleć w prawdziwie korzystny sposób – o rzeczach, których dotyczą nasze cowieczorne recytacje i o których zawsze jest dobrze myśleć – wtedy, gdy przyjdzie na to czas, o wiele prostsze staje się dla umysłu uspokojenie i wyciszenie myślenia oraz zwiększenie zaangażowania w chwilę obecną. Pojawia się naturalne spowolnienie.

Zatem sposób, w jaki przygotowujesz się do medytacji, oraz twoje nastawienie są bardzo ważne. Nie oznacza to, że powinieneś medytować tylko, kiedy jesteś w dobrym nastroju. Jeśli masz zły humor, myśl w sposób, który poprawi sytuację, który pozytywnie wpłynie na twoje nastawienie do medytacji czy obiektu, na którym będziesz chciał się skupić. Przypomnij sobie, że oddech jest twoim przyjacielem i że jesteś tu, żeby rozwinąć tę przyjaźń jeszcze bardziej. W ten sposób myślenie, zamiast rozpraszać, staje się właściwie częścią medytacji. To ważny krok, którego nie można pominąć.

O autorze

Thanissaro06.jpg

Thanissaro Bhikkhu
zobacz inne publikacje autora

Thanissaro Bhikkhu (Geoffrey DeGraff) (1949 - ) jest amerykańskim buddyjskim mnichem tajskiej leśnej tradycji Kammatthana. Po ukończeniu historii europejskiej w Oberlin College w 1971 roku wyjechał do Tajlandii gdzie uczył się medytacji u Ajaana Fuang Jotiko, ucznia Ajaana Lee.

Artykuły o podobnej tematyce:

Sprawdź też TERMINOLOGIĘ


Poleć nas i podziel się tym artykułem z innymi: Facebook

Chcąc wykorzystać część lub całość tego dzieła, należy używać licencji GFDL: Udziela się zgody na kopiowanie, dystrybucję lub/i modyfikację tego tekstu na warunkach licencji GNU Free Documentation License w wersji 1.2 lub nowszej, opublikowanej przez Free Software Foundation.

gnu.svg.png

Można także użyć następującej licencji Creative Commons: Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 3.0

cc.png

Oryginał można znaleźć na tej stronie: LINK

Źródło: rozdział książki "Meditations 1: Dhamma Talks"
Copyright © 2003 Thanissaro Bhikkhu.
Access to Insight edition © 2013

Tłumaczenie: Barbara Orchowska
Redakcja: Alicja Brylińska
Czyta: Aleksander Bromberek

Image0001%20%281%29.png


Redakcja portalu tłumaczeń buddyjskich: http://SASANA.PL/